Sasin u Olejnik: Nikt nie bojkotował prezydenta Komorowskiego. Kaczyński nie chciał brać udziału w organizowanych przez niego imprezach propagandowych

- Andrzej Duda chce i będzie prezydentem wszystkich Polaków - deklarował Jacek Sasin w Radio ZET. Podkreślił, że to normalne, że przywódcy partii politycznych rozmawiają z prezydentem. Olejnik przypomniała, że Jarosław Kaczyński nie rozmawiał z Komorowskim ani nie przychodził na posiedzenia RBN. - Nikt nikogo nie bojkotował - upierał się Sasin.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Jacek Sasin jest typowany na nowego szefa Kancelarii Prezydenta. - To jest zaszczyt - mówił w programie Moniki Olejnik, podkreślając jednak, że wybór współpracowników jest przywilejem prezydenta. Sasin powiedział, że wstrzyma się z komentarzami do czasu ogłoszenia nominacji.

Prezydent wszystkich Polaków

- Prezydent Andrzej Duda chce być i będzie prezydentem wszystkich Polaków - mówił Sasin, tłumacząc, że w chwili objęcia urzędu prezydenta Duda stanie się bezpartyjny. - Nie będzie odbierał telefonu od Jarosława Kaczyńskiego? - zapytała Olejnik. - Będzie odbierał telefony od Jarosława Kaczyńskiego - odpowiedział Sasin. - Będzie odbierał też telefony od przywódców partii opozycyjnych, bo to jest normalne, że przywódcy polityczni rozmawiają z prezydentem - podkreślił.

Olejnik podsumowała, że nie jest to normalne, skoro Jarosław Kaczyński nie rozmawiał z prezydentem Bronisławem Komorowskim i nie przychodził na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Przypomniała też, że prezesowi Prawa i Sprawiedliwości trudno było mówić "prezydent", mówił po prostu "Bronisław Komorowski". - Bojkotował prezydenta - powiedziała Olejnik o Kaczyńskim. - Nikt nikogo nie bojkotował - odparł Sasin. - Natomiast normalne było to, że Jarosław Kaczyński nie chciał brać udziału w propagandowych imprezach organizowanych przez Bronisława Komorowskiego. Posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie służyły niczemu, co mogło mieć wpływ na to, jak Polska jest zarządzana, albo czy jest bezpieczna, czy nie - podkreślał Sasin. Dodał, że pierwsze posiedzenia RBN miały miejsce w czasie kampanii wyborczej 2010, kiedy Komorowski był jeszcze kandydatem na prezydenta.

Nie można bojkotować prezydenta

- Prezydenta można krytykować, ale nie można go bojkotować. Nie można prowadzić przeciw niemu wojny - podkreślał Sasin. Monika Olejnik jednak naciskała: - Jak to, a co robił PiS? - Nigdy nie robiliśmy czegoś takiego! - odpowiedział poseł PiS na koniec audycji. 

W pierwszej części programu Olejnik pytała też o spełnianie obietnic wyborczych. - Czy prezydent Andrzej Duda powinien przygotować projekty ustaw, żeby zmienić wiek emerytalny i podnieść kwotę wolną od podatków do 8 tys.? - zwróciła się do Sasina. Poseł odpowiedział, że Duda nie zamierza zwalniać tempa i poza intensywnymi spotkaniami z Polakami, które zapowiadała Beata Szydło, planuje przygotowanie rozwiązań ustawowych, o których była mowa w kampanii.

Prace legislacyjne od pierwszych dni

- Od pierwszych dni będzie to intensywna prezydentura - podkreślił Sasin. Mówił też, że proces legislacyjny trwa, zwłaszcza jeśli większość parlamentarna nie jest zainteresowana szybkim procedowaniem ustaw. Może więc być tak, przyznał poseł, że prezydent Duda złoży projekt ustawy, ale parlament przed wyborami nie zdąży się jego projektami zająć.

- Kto będzie dawał pieniądze na postulaty prezydenta Andrzeja Dudy? - zapytała Sasina Olejnik. - Jak to "kto będzie dawał"? - oburzył się poseł PiS. - Pieniądze w państwie na wszystkie rozwiązania są i muszą być zapisane w budżecie państwa - tłumaczył. - Ale czy budżet państwa podoła? - pytała dalej dziennikarka. Jacek Sasin odpowiedział, że oczywiste jest, że przy składaniu konkretnej ustawy wskazuje się źródła finansowania w konkretnych zapisach ustawowych.

- Pan się domyśla, skąd będą te pieniądze? - drążyła temat Olejnik. Sasin odpowiedział, że pieniądze mogą pochodzić z uszczelnienia systemu fiskalnego. Podkreślił, że jego zdaniem kilkadziesiąt miliardów z podatku VAT ucieka przez szarą strefę.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: