"Detektory ściemy" a wybory. "Wyborcy Kukiza powiedzieli "sprawdzam" zadufanemu w sobie establishmentowi PO i PiS"

- Każdy 14-15-latek ma w mózgu miejsce, które mówi: tata co innego mówi, co innego robi. Potem to łagodnieje. Wyborcy z pokolenia Y budzą detektory ściemy - stwierdził w TOK FM Jacek Santorski. Według psychologa o wyczuleniu na "ściemę" trzeba pamiętać, komentując wyborczy fenomen Pawła Kukiza.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Santorski rozmawiał z kilkoma "młodymi specjalistami", którzy w pierwszej turze wyborów prezydenckich poparli Kukiza. - Głównie po to, by pokazać, co myślą, pogrozić zadufanym w sobie przedstawicielom establishmentu. Kryterium tego establishmentu jest to, że ci ludzie mają od 25 lat interesy. A ich narracja jest niespójna z tymi interesami. Nie chcą establishmentu ani z PiS, ani z PO - komentował psycholog w Poranku Radia TOK FM.

Na decyzje podejmowane przez takich wyborców wpływ mają "detektory ściemy". - Każdy 14-15-latek ma w mózgu miejsce, które mówi: tata co innego mówi, co innego robi. Potem to łagodnieje. Wyborcy z pokolenia Y budzą "detektory ściemy" - mówił gość TOK FM.