"Łeb w łeb. Nikt nie popełnił gafy ani nie zadał decydującego ciosu"

"Druga debata prezydencka nie będzie miała istotnego wpływu na szanse Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy na prezydenturę. Debata była bardziej wyrównana niż poprzednia, przewaga urzędującego prezydenta była niewielka" - ocenił na swoim blogu Daniel Passent.
Zdaniem publicysty "Polityki" Andrzej Duda wypadł lepiej niż w pierwszym starciu w TVP. "Był spokojniejszy i lepiej przygotowany. Komorowski potwierdził swój format prezydencki, dobrze mówił o państwie neutralnym światopoglądowo, o Jedwabnem, pytał, dlaczego poseł Duda wstrzymał się od głosu w sprawie godła, (...) od czasu do czasu był zaczepny, m.in. w sprawie "średniowiecznych" poglądów Krzysztofa Szczerskiego - kandydata na ministra spraw zagranicznych lub ministra w Kancelarii Prezydenta, oraz pani prof. Pawłowicz" - wylicza publicysta "Polityki".

Passent uważa, że obaj kandydaci na prezydenta przekonali przede wszystkim swoich zwolenników. Ale trudno ocenić, czy występem w TVN udało się im "przyciągnąć więcej sierot po Kukizie oraz tych, którzy nie głosowali w I turze".

"Na ostatniej prostej obaj idą łeb w łeb. Ja mam większe zaufanie do Komorowskiego, ale mam tylko jeden głos" - komentuje na blogu Daniel Passent.