"Co to za przekaz, że żona mówi: popieram mojego męża? Tandetna manipulacja, a wybory to nie żarty"

- Wiem, że to nudziarstwo i międolenie, ale przecież wybieramy głowę państwa. Jak opadnie konfetti, zostaniemy z tym człowiekiem na pięć lat - mówił Jerzy Baczyński, krytykując poziom konwencji Andrzeja Dudy. - Boże, dlaczego miliony to kupują - zastanawiał się szef "Polityki" w TOK FM.
Jerzy Baczyński nie ma wątpliwości, że wybór prezydenta "to nie żarty". Choćby dlatego, że prezydent ma w Polsce sporo ważnych kompetencji.

- Kątem oka obserwowałem czwartkową konwencję... Dlaczego miliony ludzi, połowa Polaków to kupuje? Przecież to tandetna manipulacja! Nic nie ujmując bardzo sympatycznej rodzinie pana Dudy, która jest jego atutem, co to za przekaz, że żona mówi: Popieram mojego męża? Albo córka mówi: Głosujcie na mojego tatę, bo to świetny człowiek. Przepraszam, kogo my wybieramy? Co to za impreza? Czy to casting do telewizyjnego talent show? - pytał redaktor naczelny "Polityki".

Baloniki, konfetti i wzruszona Beata Kempa - Andrzej Duda podsumował kampanię>>>