Terroryści z Państwa Islamskiego posługiwali się m.in. polskimi paszportami

Skradzionymi paszportami obywateli m.in. USA, Francji, Niemiec i Polski posługiwali się dżihadyści z Państwa Islamskiego. W sumie 34 dokumenty odnalazła w Syrii reporterka arabskiej telewizji Al Aan. Poza skradzionymi paszportami były wśród nich także sfałszowane dokumenty.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- To, że niektóre z dokumentów zostały sfałszowane, można poznać np. po błędnie zapisanej nazwie miejscowości w jednym z paszportów - mówiła na antenie Al Aan TV dziennikarka Jenan Moussa. Dwa polskie paszporty, które reporterka odnalazła w siedzibie Państwa Islamskiego (IS) w Syrii, zostały prawdopodobnie skradzione.



Wśród dokumentów, które posiadali terroryści z IS, były także paszporty z Holandii, Czech, Izraela, Szwecji i Wielkiej Brytanii oraz dowody osobiste z Kosowa. - Z takimi dokumentami można bez przeszkód przejechać od Turcji do Paryża - zwracano uwagę w reportażu telewizji Al Aan.

Skradzione w Paryżu, odnalezione w bazie IS w Syrii

Przynajmniej niektóre z paszportów nie zostały skradzione osobom przebywającym na Bliskim Wschodzie. Dziennikarze dotarli do właścicieli niektórych paszportów. Ci relacjonowali, że ich dokumenty zostały skradzione m.in. w Paryżu, razem z aparatem fotograficznym. Wydawało się to zwykłym przestępstwem, jednak w rzeczywistości złodzieje mogli współpracować lub przekazywać skradzione paszporty islamistom.

Terroryści prawdopodobnie starają się zdobywać paszporty osób o podobnym wyglądzie. Później wykorzystują je do podróżowania po Europie. Policja lub pogranicznicy nie zawsze są w stanie rozpoznać fałszywki lub nie mają informacji, że dokumenty zostały skradzione.

Terrorysta z ataków

Tak działał m.in. jeden z napastników, którzy zaatakowali redakcję "Charlie Hebdo", Cherif Kouachi. Posługiwał się on paszportem swojego brata, by udać się na Półwysep Arabski, gdzie został przeszkolony przez islamistów - informuje telewizji Al Aan.

To, że część z paszportów to fałszywki, można poznać po błędach popełnionych przez osoby, które je spreparowały. Na przykład w fałszywym paszporcie z Holandii źle zapisano nazwę miejscowości, z której miał pochodzić właściciel paszportu. W nazwie Enschede zabrakło litery "c" przed "h".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: