Nocne Wilki chcą pozwać Niemcy. Za anulowanie wiz

Klub rosyjskich motocyklistów przygotowuje pozew przeciwko niemieckim władzom. Według motocyklistów anulowanie wiz było bezprawne. - Nocne Wilki nie są zakazaną organizacją ekstremistów - mówił ?Izwiestii? Aleksander Załdostanow, przywódca grupy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Informację o pozwie podał dziennikowi "Izwiestia" lider Nocnych Wilków Aleksander Załdostanow. Zaznaczył, że grupa wynajęła już niemieckiego prawnika, który będzie reprezentował ich interesy. Według Załdostanowa wizy zostały cofnięte bezprawnie, a Nocne Wilki nie są zakazaną organizacją ekstremistów, tylko klubem motocyklowym.

- Niedługo wniesiemy pozew przeciwko zakazowi wjazdu do Niemiec, anulowaniu wiz oraz deportacji naszych bikerów z terenu Niemiec (doszło do tego na początku maja - red.) - mówił Załdostanow "Izwiestii". - Aktualnie zbieramy wszystkie niezbędne dokumenty. Wspierają nas nasi europejscy przyjaciele, którzy również pomogli nam znaleźć prawnika, który będzie reprezentował nas w sądzie - tłumaczył. Jego zdaniem decyzja niemieckich władz nie ma rzeczywistych podstaw prawnych i jest motywowana politycznie.

Jak powiedział "Izwiestii" przedstawiciel niemieckiej ambasady w Rosji, dotychczas nie wpłynęły żadne skargi związane z wizami wydanymi Nocnym Wilkom.

Rajd na 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej

Grupa Nocnych Wilków, nazywająca się przyjaciółmi Putina, zorganizowała rajd przez Europę mający na celu uczczenie 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Nie wszystkie kraje zgodziły się jednak na ich przejazd: wśród tych, które zabroniły im wstępu na swoje terytorium, były m.in. Niemcy i Polska. Teraz - w porozumieniu ze swoimi zaprzyjaźnionymi klubami motocyklowymi w Europie - Nocne Wilki przygotowują pozew, który kwestionuje decyzję niemieckich władz o anulowaniu im wiz.

Zagrożenie porządku publicznego

Niemieckie władze argumentowały swoją decyzję tym, że przy pozyskaniu wiz motocykliści podali nieprawdziwe informacje. Jeszcze w kwietniu stanowisko w sprawie niewpuszczenia Wilków na terytorium Niemiec zajęło tamtejsze MSW. Obecność motocyklistów - zdaniem niemieckiego ministerstwa - stanowiła potencjalne zagrożenie naruszenia porządku i bezpieczeństwa publicznego. Minister spraw wewnętrznych powiedział, że Niemcy rezerwują sobie prawo do podjęcia wszelkich niezbędnych środków, aby zapobiec temu zagrożeniu, w tym odmowę wjazdu i adekwatne działania policji.



Jak donosił jeszcze w kwietniu "Bild", kanclerz Niemiec miała zachęcać Ministerstwo Spraw Zagranicznych do cofnięcia wiz Schengen Nocnym Wilkom. Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: