Ksiądz Lemański koncelebrował mszę pogrzebową Władysława Bartoszewskiego. Kuria: "To zaskoczenie"

Wśród księży odprawiających mszę żałobną za Władysława Bartoszewskiego był ksiądz Wojciech Lemański. Warszawska kuria stwierdziła, że było to dla niej zaskoczeniem. Przyznała jednak, że kapłan miał prawo koncelebrować mszę.

Polub i bądź na bieżąco!

W archikatedrze warszawskiej odbyły się uroczystości pogrzebowe Władysława Bartoszewskiego. Brali w nich udział m.in. prezydent Bronisław Komorowski, prezydent Niemiec Joachim Gauck, premier Ewa Kopacz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i Donald Tusk. Wśród księży koncelebrujących mszę żałobną był ksiądz Wojciech Lemański, ukarany przez Kongregację ds. Duchowieństwa Kurii Rzymskiej suspensą za publiczne krytykowanie hierarchów kościelnych. W lipcu 2013 roku odwołano go z funkcji proboszcza Jasienicy.



Rzecznik kurii warszawsko-praskiej Mateusz Dzieduszycki stwierdził na Twitterze, że obecność księdza Lemańskiego na mszy pogrzebowej Bartoszewskiego "to zaskoczenie". Dodał, że jego suspensa nie jest odwołana.



Komentarz archidiecezji

Kuria warszawska oraz warszawsko-praska wystosowały następnie wspólny komunikat dotyczący udziału księdza Lemańskiego w pogrzebie Władysława Bartoszewskiego. Okazało się, że władze kościelne zostały o tym fakcie wcześniej poinformowane, a kapłan miał prawo odprawiać mszę. "Ze względu na efekt zawieszający rekursu w sprawie suspensy ksiądz Wojciech Lemański nie jest pozbawiony możliwości odprawiania mszy świętej", czytamy w komunikacie podpisanym przez rzeczników obu archidiecezji. Chodzi o fakt zawieszenia suspensy księdza do czasu rozpatrzenia złożonego przez niego odwołania. Następnie dodają oni jednak, że "od decyzji jego sumienia zależało, czy stosowną rzeczą będzie włączenie się do liturgii pogrzebowej profesora Władysława Bartoszewskiego".

"Ze względu na charakter uroczystości nie podejmowano dalszych kroków wobec obecności księdza Wojciecha Lemańskiego w trakcie uroczystości pogrzebowych" - głosi na koniec komunikat.

Pogrzeb Władysława Bartoszewskiego. Zobacz więcej zdjęć

Konflikt Lemańskiego z władzami Kościoła

Ks. Lemański oprócz decyzji o odwołaniu go z funkcji proboszcza otrzymał zakaz wypowiadania się w mediach. Ksiądz odwołał się od tej decyzji do Watykanu. Stolica Apostolska nie uwzględniła odwołania. Pod koniec lipca 2014 roku ks. Lemański przyjął - decyzją abp. Hosera - obowiązki kapelana w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii w Zagórzu. W Jasienicy władzę sprawuje inny proboszcz.

Konflikt odżył po wypowiedzi ks. Lemańskiego na temat polskiego Kościoła podczas XX Przystanku Woodstock. Tłumaczył się z nich abp. Hoserowi na początku sierpnia. Po przeprosinach i wyjaśnieniach arcybiskup wyraził warunkową zgodę na dopuszczenie ks. Lemańskiego do okazjonalnych posług kapłańskich w parafii w Jasienicy, m.in. przy ślubach czy pogrzebach, ale za zgodą i przy udziale obecnego proboszcza. Zgoda ta została szybko cofnięta, gdy ks. Lemański publicznie ogłosił swój przyjazd do byłej parafii, co spowodowało - według kurii - zaognienie antagonizmów wśród parafian. 

Decyzja o nałożeniu na niego kary suspensy zapadła pod koniec sierpnia 2014 r. Uzasadniono ją m.in.: brakiem ducha posłuszeństwa i notorycznym kontestowaniem decyzji prawowitego przełożonego w osobie biskupa diecezjalnego i Stolicy Apostolskiej, sposobem postępowania, który przynosi kościelnej wspólnocie poważne szkody i zamieszanie, publicznym podważaniem nauczania Kościoła w ważnych kwestiach natury moralnej i propagowaniem jako alternatywy swoich osobistych poglądów.

Wywiad rzeka z proboszczem parafii Jasienica, ks. Wojciechem Lemańskim. Sprawdź >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!