Matura 2015. Język polski zbyt łatwy? "Uczeń gimnazjum by sobie poradził". Ale interpretacja wiersza "może być bombą głębinową" [KOMENTARZ NAUCZYCIELA]

Matura 2015. Język polski na poziomie podstawowym już za nami. Uczniowie napisali dziś pierwszy egzamin z maturalnego maratonu. Poprosiliśmy o komentarz polonistkę. Jej opinia? "Uczeń gimnazjum by sobie poradził".

Polub i bądź na bieżąco!

Matura 2015. Dziś uczniowie napisali egzamin z języka polskiego na poziomie podstawowym. Większość z nich ucieszyła się z tematu części związanej z lekturami - pierwsze z dwóch zadań do wyboru dotyczyło "Lalki" Bolesława Prusa. W drugim pojawił się wiersz amerykańskiej poetki Elizabeth Bishop.

Pierwsza część jak zwykle polegała na sprawdzeniu umiejętności czytania ze zrozumieniem. Maturzyści dostali do analizy tekst Jerzego Bralczyka dotyczący współczesnych tendencji w języku polskim oraz fragment artykułu Wojciecha Nowickiego dotyczący czytania książek.

Matura z polskiego podobna do egzaminu gimnazjalnego?

Uczniowie zdają się zadowoleni z tej części egzaminu. - Uważam, że naprawdę była dość łatwa - potwierdza w rozmowie z Gazeta.pl pani Monika, polonistka i egzaminatorka z województwa kujawsko-pomorskiego.

- Nasunęło mi się nawet skojarzenie z testem humanistycznym dla gimnazjum - na próbnym teście gimnazjalnym w grudniu 2011 roku pojawił się tekst Jana Miodka pt. "Dzięki za help", gdzie, podobnie jak w tekście Bralczyka, była mowa o modzie językowej. Oczywiście na maturze później polecenia były jednak dojrzalsze niż na egzaminie gimnazjalnym - mówi. - Podobnie z drugim tekstem - na egzaminie gimnazjalnym w 2014 roku był tekst "Życie wśród książek", tu też nasunęło mi się podobieństwo - dodaje.

Zobacz arkusz maturalny z języka polskiego na poziomie podstawowym



Matura 2015. Wiersz? Mógł być "bombą głębinową"

Pani Monika nie martwi się więc o wyniki. Pewne trudności mogły się jednak pojawić w drugiej części. - Myślę, że uczniowie nie powinni mieć żadnego problemu z maturą. Jeśli chodzi dalej o wypracowanie, to rozprawka i "Lalka" to w zasadzie sztandarowy temat i lektura. Natomiast bombą głębinową może być drugi temat, czyli interpretacja wiersza - przyznaje. - Tutaj czasami można nie wstrzelić się w klucz odpowiedzi. Ale jeżeli uczeń był konsekwentny w swojej analizie i nie popełnił błędu rzeczowego, czyli nie pomylił chociażby podmiotu lirycznego z autorką wiersza albo nie podał błędnego tytułu czy autora, podpierając jakimś innym dziełem - to powinno być w porządku - zapewnia.

Koniec z prezentacją z polskiego. Jakie zmiany w maturze 2015?

Nauczycielka precyzuje, że trudne było samo zadanie, a nie utwór. - Wiersz chyba nie był trudny, bo jest napisany dość prostym językiem - zresztą to jest poetka współczesna, chociaż nie wiem, na ile znana wśród młodzieży - przyznaje. - Ale powiedzmy sobie szczerze, poezja chyba jest niezbyt lubiana przez uczniów, niewiele osób ją czyta.

W pierwszej części matury według pani Moniki nie było elementów, które mogłyby uczniom sprawić większe trudności. - Jestem egzaminatorką na sprawdzianie szóstoklasisty i na testach gimnazjalnych i myślę, że nawet uczeń gimnazjum powinien sobie z tą częścią poradzić - na te 30 proc. wymagane do zdania z całą pewnością.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: