Kaczyński dla "wSieci": Co jeśli Duda nie wygra? "Już dziś zajmuje wybitne miejsce w naszym obozie"

Wygrana w wyborach to dla PiS przede wszystkim powrót do prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego, "lewarowanie pozycji naszego kraju". A przegrana? Kaczyński nie chce się zajmować takim scenariuszem. "Z pewnością już dziś Andrzej Duda zajmuje wybitne miejsce w naszym obozie, tu nie ma najmniejszej wątpliwości" - mówił prezes PiS w rozmowie z tygodnikiem "wSieci".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Kaczyński dokonał też oceny mniej popularnych kandydatów w wyborach prezydenckich. Słabe notowania Magdaleny Ogórek pokazują, że "Leszek Miller płaci dziś za swoją nieprzemyślaną politykę". Nie chodzi jednak o nieznaną kandydatkę, a "trzymanie się obozu PO".

Paweł Kukiz natomiast odbiera głosy najmocniejszym kandydatom. "Z pewnością gdyby nie Paweł Kukiz, notowania Andrzeja Dudy byłyby jeszcze wyższe" - uważa Kaczyński.

Koalicja? "Nie wiadomo, co jutro wymyślą"

Prezes PiS porusza również temat ewentualnej koalicji w przyszłej kadencji parlamentu. "My w żadnym razie nie rezygnujemy z planu uzyskania samodzielnej większości. Mamy za sobą doświadczenie rządzenia z koalicjantami, o których nie wiadomo, co jutro wymyślą" - skrytykował. Czy Kukiz i Korwin-Mikke mogą osiągnąć dobry wynik w jesiennych wyborach? "Palikotowi się udało, ale on miał jednak potężne poparcie medialne" - stwierdza.

Zniesławianie za pieniądze

Prezes PiS poruszył też kwestię wypowiedzi szefa FBI. Jego zdaniem Polska powinna "wydawać spore pieniądze na promowanie prawdy". Uściślił, że chodzi m.in. o filmy ze znanymi aktorami i najlepszymi reżyserami, by dotrzeć do opinii światowej.

Mówienie o marginesie, który "obciąża cały naród", ma pojawiać się natomiast w innych polskich filmach - "Idzie" i "Pokłosiu".

"To już ma praktyczne skutki. To już dotyczy każdego Polaka, który choćby turystycznie wyjeżdża za granicę. To odwrócenie prawdy straszliwie nas poniża" - ocenił Kaczyński.

Ponadto prezes PiS uważa, że "elity" zgadzają się na zniesławianie Polski "za pieniądze, za granty gotowi są na wszystko, na wsparcie każdej bzdury i odwrócenie każdej prawdy". "Pewna część pójdzie na wszystko za dosłownie parę groszy" - mówi.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: