Nepal. Zaginiona Polka odnalazła się. Rodzina: "Dziękujemy za pomoc"

Elżbieta, 25-latka, która zaginęła w Nepalu podczas trzęsienia ziemi, odnalazła się. "Siostra Ela odnaleziona. Dziękujemy za pomoc" - zakomunikował dziś na Facebooku jej brat.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Zdajemy sobie sprawę, że znalezienie jednej osoby w obliczu strasznej tragedii wielu tysięcy Nepalczyków, którzy stracili bliskich i swoje domy, może wydawać się nieistotne. Jednak dla naszej rodziny było sprawą najwyższej wagi" - napisał dziś na Facebooku brat 25-letniej dziewczyny. "W imieniu swoim, Elżbiety i całej rodziny z całego serca dziękujemy wszystkim osobom z całego świata, które bezinteresownie zaangażowały się w pomoc w tej trudnej dla nas sytuacji".

MSZ wiedział o zaginięciu Elżbiety

Elżbieta Bargiel, siostra alpinisty Andrzeja Bargiela, przebywała w kraju turystycznie. Nie kontaktowała się z najbliższymi od 16 kwietnia. Prawdopodobnie przebywała w rejonie dotkniętym katastrofą, między stolicą Nepalu, Katmandu, a miastem Pokhara. Informację o tym, że zamierza udać się w tamten rejon, przekazywała rodzinie 16 kwietnia. Ministerstwo Spraw Zagranicznych było poinformowane o sytuacji i prowadzeniu poszukiwań Polki.

MSZ na swojej stronie informuje, że w Nepalu może przebywać jeszcze ok. 100 polskich turystów. Ministerstwo podkreśla, że nie chodzi o osoby uznane za zaginione, tylko polskich obywateli przebywających w Nepalu. Nie ma na razie informacji, że Polacy ucierpieli w trzęsieniu ziemi.



Tragiczny bilans trzęsienia. Nepal prosi o pomoc

Najnowszy, ale niestety nieostateczny bilans sobotniego trzęsienia ziemi to 6,2 tys. osób i prawie 14 tys. rannych. "Według wstępnych szacunków 8 milionów ludzi w 39 okręgach Nepalu zostało dotkniętych kataklizmem, z czego ponad 2 miliony w 11 bardzo poważnie zniszczonych regionach" kraju, gdzie mieszka 28 mln ludzi - podsumowuje ONZ.

Tysiące mieszkańców Katmandu spędziły trzecią noc z rzędu pod gołym niebem, bojąc się wrócić do swych domów. Do akcji ratunkowej i poszukiwawczej zostały zaangażowane prawie cała nepalska armia i policja.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: