Nocnym Wilkom udało się wjechać do Europy. Chwalą się tym na blogu

Nocne Wilki piszą na swoim blogu: ?Dwie grupy naszych przekroczyły granicę, mimo że służby graniczne otrzymały polecenie, żeby nas nie wpuszczać?.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Nocne Wilki poinformowały, że udało im się przekroczyć granicę Unii Europejskiej. Na swoim blogu piszą, że jedna grupa motocyklistów po wizycie w Auschwitz jedzie w kierunku Bratysławy. Celem podróży ma być Brno.

Druga grupa ma znajdować się obecnie w Budapeszcie, a potem pojadą do Kerepesi, gdzie znajduje się cmentarz, na którym spoczywają radzieccy żołnierze.

Nocne Wilki nie podały liczby motocyklistów w każdej z grup ani innych szczegółów.

Przedstawiciel Nocnych Wilków był wczoraj w Auschwitz

Kilku rosyjskich motocyklistów, w tym jeden z grupy Nocne Wilki, zwiedziło wczoraj były niemiecki obóz Auschwitz. Towarzyszyło im kilkunastu bikerów, uczestników Rajdu Katyńskiego.

Grupa złożyła kwiaty pod szubienicą na placu apelowym w dawnym obozie Auschwitz I.

Wśród Rosjan był Władimir Wasiliew z Moskwy, deklarujący przynależność do Nocnych Wilków. Przyjechał na motocyklu z czeskimi tablicami rejestracyjnymi, na maszynie miał flagę Rosji. Jak mówił, przyjechał z Czech, dokąd wcześniej przyleciał samolotem. Tam też pożyczył motocykl.

- Dla nas historia zawsze była ważna. Przyjechałem tu, by przypomnieć naszym dzieciom, co tu się stało, żeby to się w przyszłości nie powtórzyło - mówił.

Wśród polskich motocyklistów, którzy towarzyszyli Rosjanom, był Mirosław Wenglorz z Cieszyna. - Chcemy pomóc i towarzyszyć Rosjanom. Byłem trzykrotnie na Rajdzie Katyńskim i mile mnie przyjmowano. Gościnność z ich strony - nie wiem, czy Nocnych Wilków, czy nie - zawsze była wielka. Teraz ja chcę ją wyrazić - powiedział.

Po zwiedzeniu byłego obozu grupa motocyklistów wyruszyła do Pszczyny, by odwiedzić tamtejszy cmentarz żołnierzy radzieckich.

Rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel powiedział, że grupa motocyklistów zarezerwowała przewodnika z językiem rosyjskim kilka tygodni wcześniej. Przypomniał, że każdą grupę w tym miejscu obowiązuje regulamin muzeum. Przewiduje on m.in. zakaz wnoszenia na teren Miejsca Pamięci symboli propagujących reżimy totalitarne. Oczekując na wejście do muzeum, rosyjscy motocykliści rozwinęli na chwilę dawną flagę ZSRR.

Wizyta w Auschwitz pod lupą prokuratury

Śledczy z Oświęcimia zlecili policjantom przegląd informacji prasowych na temat wizyty grupy motocyklistów na terenie Muzeum Auschwitz. Jak informuje krakowska "Gazeta Wyborcza", mają oni wyjaśnić, czy rozwinięcie przez nich flagi Związku Radzieckiego z sierpem i młotem miało na celu propagowanie systemu totalitarnego.

Nocne Wilki przyjaźnią się z Putinem

Nocne Wilki to klub motocyklowy, którego członkowie zaprzyjaźnieni są z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Grupa powstała w 1989 r. Jej liderem jest Aleksander Załdostanow, zwany "Chirurgiem". Niektórzy z członków klubu wzięli czynny udział w rosyjskiej aneksji Krymu.

Przed obchodzonym w Rosji 9 maja Dniem Zwycięstwa Nocne Wilki zaplanowały rajd upamiętniający rocznicę. Wystartowali w sobotę z Moskwy, a w niedzielę dotarli do Katynia, gdzie uczcili pamięć polskich oficerów zamordowanych wiosną 1940 r. przez NKWD z rozkazu Józefa Stalina. Według planów po wjechaniu do Polski mieli przyjechać do Warszawy. W piątek polskie MSZ przekazało ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Warszawie notę dyplomatyczną z informacją o odmowie wjazdu na terytorium Polski Nocnym Wilkom. W poniedziałek grupa nie została wpuszczona do Polski na przejściu granicznym w Terespolu.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!