Dymisja Cezarego Grabarczyka. Kidawa-Błońska: "Wokół tego stanowiska powinna być cisza"

Dymisja Cezarego Grabarczyka. - Na ministrze sprawiedliwości nie może być żadnego cienia nieprawidłowości. Wokół tego stanowiska powinna być cisza - powiedziała w Kontrwywiadzie RMF FM rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Dodała, że Grabarczyk sam złożył dymisję.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zdanie "Czarku musisz odejść" nie padło - zapewniła rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska w programie Konrada Piaseckiego Kontrwywiad RMF FM. - Wczoraj wieczorem minister Grabarczyk przyjechał do kancelarii pani premier z gotową dymisją - wyjaśniła rzeczniczka. Zwróciła też uwagę, że miały na to wpływ doniesienia medialne, które pojawiły się kilka dni temu.

"Grabarczyk uważa, że nie złamał prawa"

- Grabarczyk doskonale wie, jakie są standardy w PO, ale też jest politykiem odpowiedzialnym. Na ministrze sprawiedliwości nie może być żadnego cienia nieprawidłowości. Wokół tego stanowiska powinna być cisza - dodała i przypomniała, że Grabarczyk uważa, że nie złamał prawa. - Chciałabym, żeby kropkę nad i postawiła prokuratura. Grabarczyk zrobił rzecz najwłaściwszą - podkreśliła.

Kidawa-Błońska zapytana przez Piaseckiego, czy ta dymisja ma wpływ na kampanię prezydencką, potwierdziła. - Ale gdyby nie było kampanii, to by też się nie utrzymał. Trzeba szybko podejmować takie decyzje - powiedziała. - Mam nadzieję, że ta sprawa nie zaszkodzi Bronisławowi Komorowskiemu. Ludzie oceniają go za to, co robi. To nie pierwsza dymisja - dodała.

"Nie wiem po co ludzie starają się o pozwolenie na broń"

Rzeczniczka powiedziała również, że nie wiadomo jeszcze, kto będzie zastępcą ministra, "ale znając premier decyzja zapadnie szybko, bo do końca kadencji zostało mało czasu".

Piasecki zapytał też, czy Grabarczyk powinien pozostać wiceprzewodniczącym PO. - Zasady są jasne od dawna. Jeśli ktoś ma postawione zarzuty prokuratury, nie powinien być członkiem partii - odpowiedziała i przypomniała, że w sprawie Grabarczyka, prokuratura postawiła zarzuty nie ministrowi a policjantom. - Nie wiem, po co ludzie starają się o pozwolenie na broń, ale to inna kwestia - zakończyła.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: