Śledztwo ws. kilometrówek zostało umorzone. Radosław Sikorski i inni nie popełnili przestępstwa

Śledztwo ws. kilometrówek zostało umorzone. Prokuratura okręgowa stwierdziła, że Radosław Sikorski i 24 innych posłów rozliczało się prawidłowo i nie popełnili oni przestępstwa.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Wszczęte w grudniu 2014 r. śledztwo dotyczyło m.in. podejrzenia doprowadzenia Kancelarii Sejmu w latach 2005-2014 przez 25 posłów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem - łącznie 1 mln 705 tys. zł - w związku z "rozliczaniem w ramach ryczałtu otrzymanego na prowadzenie biura poselskiego kosztów przejazdu samochodem z tytułu wykonywania mandatu poselskiego".

W sprawie chodziło o rozliczenia 25 posłów z różnych ugrupowań, w tym m.in. o obecnego marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego i wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna.

Posłowie mogli wykorzystać górne kwoty limitów

"Biorąc pod uwagę, iż większość posłów objętych postępowaniem to posłowie z okręgów wyborczych znacznie oddalonych od Warszawy, to dokonanie prostego zestawienia liczby kilometrów dzielących ich okręgi od Warszawy, z liczbą dni, w których odbywały się posiedzenia Sejmu lub prace komisji, pozwala na przyjęcie, iż w ciągu każdego miesiąca mogli oni wykorzystać nawet górną kwotę limitu kilometrów" - uznała prokuratura.

Dlatego, jak poinformował rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Przemysław Nowak, zebrany w śledztwie materiał dowodowy dał podstawy do przyjęcia, iż wszyscy objęci sprawą posłowie mogli wykorzystać zadeklarowaną w dokumentach kwotę ryczałtu na przejazdy samochodem.

Śledztwo ws. 15 posłów

W tej sprawie pierwotnie badano pięć zawiadomień od osób prywatnych. Dwa dotyczyły ewentualnego przekroczenia uprawnień przez marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego oraz wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna (obaj PO), a kolejne trzy posłów: Wojciecha Jasińskiego (PiS), Krzysztofa Jurgiela (PiS), Karola Karskiego (obecnie europoseł), Beaty Kempy (KPSP), Bolesława Piechy (PiS), Sławomira Kłosowskiego (PiS), Krystyny Pawłowicz (PiS), Jolanty Szczypińskiej (PiS) oraz wicemarszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego (PiS).

W drugiej połowie grudnia drogą elektroniczną do prokuratury wpłynęło kolejne, szóste doniesienie dotyczące ewentualnego poświadczenia nieprawdy oraz oszustwa w związku z nieprawidłowościami w rozliczaniu w latach 2012-2013 ryczałtu na przejazdy samochodem prywatnym przez posłów: Andrzeja Halickiego (PO), Małgorzatę Niemczyk (PO), Jacka Sasina (PiS) oraz Jolantę Szczypińską (PiS).

Afera madrycka

O rozliczeniach służbowych wyjazdów posłów stało się głośno w listopadzie, gdy media ujawniły sprawę podróży do Madrytu na posiedzenie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ówczesnych posłów PiS: Adama Hofmana, Mariusza A. Kamińskiego oraz Adama Rogackiego - wzięli oni zaliczki z sejmowej kasy, zgłaszając wyjazd prywatnymi samochodami; w rzeczywistości polecieli tanimi liniami lotniczymi. W efekcie sprawy dotyczącej wyjazdów służbowych i ich rozliczeń ci trzej posłowie zostali usunięci z PiS i klubu parlamentarnego tej partii.

Z powodu wątpliwości związanych z podróżą zagraniczną z członkostwa w klubie PiS i w partii zrezygnował poseł Zbigniew Girzyński. Z kolei poseł Jan Kaźmierczak został, na własną prośbę, zawieszony w prawach członka klubu PO w związku z wątpliwościami dot. wyjazdu do Londynu.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!