RMF FM: Nocne Wilki czekają na przejściu w Terespolu. O 16 zbiórka w Warszawie?

Motocykliści z grupy Nocne Wilki czekają na możliwość przekroczenia granicy białorusko-polskiej w Terespolu. Po polskiej stronie czeka na nich grupa polskich motocyklistów - donosi RMF FM. Członkowie Nocnych Wilków mają spotkać się w Warszawie o godzinie 16.

Polub i bądź na bieżąco!

Przy przejściu granicznym w Brześciu-Terespolu zbiera się coraz większa grupa polskich motocyklistów z Rajdu Katyńskiego. Chcą oni przywitać motocyklistów z Nocnych Wilków w kraju i towarzyszyć im podczas podróży przez Polskę - informuje RMF FM. Jest jednak warunek - nie mogą oni mieć żadnych sowieckich emblematów.

Rosyjscy motocykliści z Nocnych Wilków, którzy dostali zakaz wjazdu do Polski, wjeżdżają podobno do kraju pojedynczo, różnymi przejściami granicznymi. Część z nich ma w tej chwili czekać na możliwość przekroczenia granicy w Terespolu.

Celnicy zostali poinstruowani, aby bardzo dokładnie sprawdzać motocyklistów, "po cywilu" starających się przekroczyć granicę - jeśli w bagażu znajdą oni jakiekolwiek emblematy klubu motocyklowego, nie pozwolą im na wjazd do Polski.

Według wcześniej ustalonych planów Nocne Wilki miały się spotkać dziś o godz. 16 na skwerze Wołyńskim w Warszawie. Jak sugeruje RMF FM, wtedy prawdopodobnie ostatecznie okaże się, czy udało im się wjechać do kraju.

Nocne Wilki - polityczni motocykliści

Nocne Wilki to nacjonalistyczny klub motocyklowy zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Grupa ta poparła m.in. aneksję Krymu przez Rosję. W końcu kwietnia chcą oni przejechać trasą Moskwa - Berlin, by uczcić 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Polska i Niemcy nie wyraziły zgody na przejazd rosyjskich motocyklistów. Lider klubu Aleksandr "Chirurg" Załdostanow znajduje się też na amerykańskiej liście osób objętych zakazem wjazdu do USA.

Wcześniej premier Ewa Kopacz i sam Grzegorz Schetyna ocenili pomysł rajdu jako prowokację. Zgodnie z zapowiedziami medialnymi członkowie klubu starają się o wizy w kraju docelowym, czyli w Niemczech. Polska miała być jedynie krajem "tranzytowym".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!