Nocne Wilki spróbują wjechać do Polski mimo braku zgody. "Chirurg" ma plan

Nocne Wilki będą próbowały wjechać do Polski, mimo że MSZ nie wyraziło na to zgody. Agencja AP cytuje wypowiedź przywódcy motocyklistów, który zapowiada, że członkowie grupy chcą przekroczyć polską granicę "indywidualnie i na różnych przejściach granicznych".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Nocne Wilki planowały przekroczyć polską granicę w Brześciu. Po niewyrażeniu przez MSZ zgody na wjazd motocyklistów na teren naszego kraju członkowie grupy szukają innych rozwiązań. Lider klubu Aleksandr Załdostanow zapowiedział już, że ok. 20 jeźdźców będzie próbowało wjechać do Polski "indywidualnie i przez różne przejścia graniczne". Jego słowa cytuje agencja AP.

"Motocykliści rosyjscy przez Polskę przejadą bezpiecznie"

Choć inicjatywa Nocnych Wilków spotyka się najczęściej z ostrą krytyką, nie wszyscy są przeciwni przejazdowi motocyklistów przez Polskę. Kilka dni temu podczas XII Motocyklowego Zlotu Gwiaździstego na Jasnej Górze członków grupy bronił prezes stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński.

- Potwierdzamy naszą solidarność ze wszystkimi motocyklistami świata, zapewniamy na terytorium Polski bezpieczeństwo i gościnność. Dziś, kiedy funkcjonariusze gazet i telewizji polskojęzycznych, posługując się kłamstwem, realizując antypolskie cele, rozpętali nieznaną dotychczas w polskiej tradycji, polskiej kulturze nagonkę na naszych gości, motocyklistów rosyjskich, zachęcając wręcz do fizycznej wobec nich przemocy, oświadczamy: motocykliści rosyjscy przez Polskę przejadą bezpiecznie - mówił Wiktor Węgrzyn. Jego wypowiedź cytuje portal Mototour.pl.

Węgrzyn zapowiedział też, że 27 kwietnia o godz. 9 czasu polskiego członkowie Rajdu spotkają się z rosyjskimi motocyklistami na granicy w Brześciu. - Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie, potem pojedziemy z nimi przez Polskę, kto będzie mógł na różnych odcinkach, ale zależy mi bardzo, żeby tam w Brześciu było nas jak najwięcej - mówił.

Nocne Wilki - klub motocyklowy Putina

Nocne Wilki to nacjonalistyczny klub motocyklowy zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem - grupa poparła m.in. aneksję Krymu przez Rosję. Lider klubu Aleksandr "Chirurg" Załdostanow znajduje się też na amerykańskiej liście osób objętych zakazem wjazdu do USA.



Szum wokół Nocnych Wilków nie odstrasza "Chirurga". - Nasza akcja pewnie nie podoba się potomkom tych Polaków, którzy byli policjantami i nadzorcami w gettach żydowskich - powiedział na łamach "Rossijskiej Gaziety". - Oczywiście, byli także tacy Polacy, którzy walczyli z faszyzmem i wraz z Armią Czerwoną doszli do Berlina. Podoba się to komuś czy nie, swoje plany zrealizujemy - zapewnił.

Co trzeba wiedzieć o Nocnych Wilkach? Czytaj >>>

Załdostanow przez cztery lata rzeczywiście pracował jako chirurg. W 1989 roku rzucił medycynę i założył (pierwszy w Związku Radzieckim) wszechrosyjski klub motocyklowy. Rok temu do klubu wstąpił sam Ramzan Kadyrow - przywódca Republiki Czeczeńskiej.

Co prawda Putin nie przyłączył się do klubu, ale niektórzy twierdzą, że przyjaźni się z Załdastanowem. W 2013 roku odznaczył go Orderem Honoru - za "aktywną pracę w patriotycznym wychowywaniu młodzieży i upamiętnianiu poległych obrońców Ojczyzny".

Trasa Moskwa - Berlin w 70. rocznicę zakończenia II wojny

Członkowie organizacji w końcu kwietnia chcą przejechać trasą Moskwa - Berlin, by uczcić 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Motocykliści zapowiadają, że przejadą z Moskwy przez Mińsk, Brześć, Wrocław, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau do Berlina.

Wcześniej premier Ewa Kopacz i sam Schetyna ocenili pomysł rajdu jako prowokację. Zgodnie z zapowiedziami medialnymi członkowie klubu starają się o wizy w kraju docelowym, czyli w Niemczech. Polska miała być jedynie krajem "tranzytowym".





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: