Borys Niemcow był cenzurowany przez Echo Moskwy? Hakerzy publikują kolejne przecieki

Borys Niemcow przed śmiercią organizował marsz rosyjskiej opozycji "Wiosna". Wcześniej w radiu Echo Moskwy nagrał jego zapowiedź. Nie została jednak wyemitowana. Hakerzy publikują dowody na to, że decyzja była konsultowana z Roskomnadzorem, rosyjskim "ministerstwem prawdy".

Polub i bądź na bieżąco!

Rosyjska anonimowa grupa hakerska Szałtaj Bałtaj opublikowała kolejny przeciek. Tym razem ujawniła korespondencję Aleksandra Żarowa, szefa Roskomnadzoru, czyli federalnej służby nadzoru w sferze łączności, technologii informacyjnych i masowej komunikacji, tzw. ministerstwa prawdy. Całość dokładnie omówił rosyjski portal Insider.

Niezależne Echo Moskwy konsultuje się z Roskomnadzorem

Radio Echo Moskwy uchodzi za niezależną stację, chociaż jest częścią holdingu Gazprom Media należącego do kontrolowanego przez państwo koncernu paliwowego Gazprom. Holding ma 66 proc. akcji rozgłośni. Pozostałe 34 proc. stanowi własność dziennikarzy Echa Moskwy.

Jak wynika z korespondencji udostępnionej przez Szałtaj Bałtaj, szefostwo rozgłośni uzgadnia z Żarowem treść publikacji na swojej stronie internetowej. Konsultuje się też w sprawie doboru pracowników. Generalny dyrektor rozgłośni Michaił Diemin, który pełni tę funkcję od roku, pisze do Żarowa: "Niech Pan spojrzy na ten materiał. Nie ma Pan uwag? Dziś usunęliśmy reklamę prenumeraty "The New Times" [niezależny tygodnik rosyjski]. Jest też pomysł, żeby Jewgienija Albac [dziennikarka radia] w najbliższym czasie nie występowała na antenie Echa".

Borys Niemcow ocenzurowany przez Echo Moskwy

Kolejny wątek dotyczy opozycjonisty Borysa Niemcowa, który został zastrzelony w Moskwie 27 lutego. Przed śmiercią organizował marsz opozycji "Wiosna", który miał się odbyć 1 marca. Wcześniej w radiu Echo Moskwy nagrał jego zapowiedź. Nie została jednak wyemitowana. W korespondencji Żarowa z Roskomnadzoru znajdujemy list od Diemina z Echa Moskwy, który przesłał mu treść nagranego przez Niemcowa tekstu do konsultacji.

Wiemy też, że przy powstawaniu nagrania Niemcow wymuszał na redaktorze naczelnym Aleksieju Wenediktowie treść zapowiedzi. Kwestia sporną, którą należało omówić z prawnikami, były słowa "władza" i "antykryzysowy". Niemcow mówił: "Musi być słowo 'władza', inaczej te zdania nie mają sensu". Wenediktow odpowiadał: "Nie mieszaj się! Tak musi być. Jak nie, to idź do prawników". Tak wynika z nagrania, które przedstawiła w internecie telewizja Dożdż dzień po zabójstwie Niemcowa. Zarejestrowano na nim kulisy powstania nagrania:



Pełna wersja ogłoszenia zaakceptowana przez Wenediktowa i prawników Echa, która została opublikowana w jednym z maili do Żarowa, brzmi: "Dzień dobry, nazywam się Borys Niemcow. Rosja jest pogrążona w kryzysie: rubel upadł, ceny wzrosły, płace się obniżyły. Przyczyną kryzysu jest obecna polityka: jej kłamliwość i bezczelność. Demokratyczne siły mają jednak program antykryzysowy. Należy zatrzymać wojnę, zwiększyć wydatki na medycynę i wsparcie dla biedniejszych, przywrócić wybory i przestać kłamać na antenie telewizyjnej. 1 marca rusza antykryzysowy marsz 'Wiosna'".

1 marca zamiast marszu opozycji "Wiosna" odbył się marsz żałobny poświęcony Borysowi Niemcowowi:



Druga część przecieków "Szałtaj Bałtaj"

To druga część przecieków na temat kondycji rosyjskich mediów. W zeszłym tygodniu grupa Szałtaj Bałtaj zhakowała korespondencję pracownika administracji prezydenta Władimira Putina, z której wynika, że Kreml bezpośrednio wpływa też na agencje informacyjne, gazety i dziennikarzy. W porozumieniu z Żarowem administracja Putina decyduje, który blog trzeba zablokować, jakie groźby pod adresem rosyjskojęzycznego BBC wystosować.

- Wcześniej jedynie mówiliśmy o tym, że Roskomnadzor zamyka strony internetowe, że układają się z nim niektóre redakcje, w tym rozgłośnia Echo Moskwy - mówi redaktor naczelny rosyjskiego portalu Insider Roman Dobrochotow na łamach portalu Radia Swoboda.

- Teraz mamy na to dowody. Może nie mają one siły prawnej, ale jest to przekonujący argument. Gdy władza się zmieni i trzeba będzie przeprowadzić lustrację tych, którzy naruszali prawo i konstytucję w kwestii cenzury, to jesteśmy przygotowani, mamy nazwiska - dodaje.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!