Polak, który zamordował 9-latkę we Francji, "przejawiał cechy psychopatyczne"

Zbigniew H., który zgwałcił i zamordował 9-letnią dziewczynkę we Francji, został wcześniej przez psychologa zakwalifikowany jako osoba przejawiająca cechy psychopatyczne. Mężczyzna wczoraj przyznał się do popełnienia zbrodni, a dziś francuski sąd postawił mu zarzut.

Polub i bądź na bieżąco!

Jak podaje francuski dziennik "Le Figaro", Zbigniew H., który był już we Francji skazany za napaści, w 2009 roku został przez psychologa sporządzającego ekspertyzę na jego temat określony jako psychopata. - Od razu wydał mi się osobą wyjątkowo impulsywną - wspomina Christian Soenen, biegły sądowy. - Przeprowadzam dużo analiz i przypominam sobie, że w tym przypadku określiłem go jako psychopatę - mówi, dodając, że jest to rzadka diagnoza.

Zbigniew H. kilka lat temu napadł między innymi na emerytkę, przykładając jej nóż do gardła, żądając pieniędzy i grożąc jej śmiercią. - Za dużo wypiłem i nie bardzo to przemyślałem, a potrzebowałem pieniędzy. Zrobiłem głupio - tłumaczył w 2009 r., dodając, że tak działa na niego alkohol. - Kiedy piję, nie myślę, co robię - mówił. Zapewniał, że przestanie.

Fragment ekspertyzy psychologicznej publikuje serwis "Le Parisien". Soenen pisał w niej też, że mężczyzna najprawdopodobniej wciąż będzie agresywny. - Bardzo prawdopodobny recydywista z dużym prawdopodobieństwem stosowania przemocy. Perspektywa resocjalizacji bardzo słaba - stwierdził.

- Wykazuje cechy psychopatyczne i może stwarzać pewne zagrożenie - pisał też.

W Polsce nie było podstawy do aresztowania

Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie Ewa Leszczyńska-Furtak poinformowała, że wobec Zbigniewa H. w Polsce nie było podstaw do aresztowania.

Wobec Zbigniewa H. 18 listopada 2014 r. sąd pierwszej instancji wydał wyrok skazujący go na rok pozbawienia wolności za dwa przestępstwa kradzieży samochodów w 2000 r. - Sąd uchylił środki zapobiegawcze w dalszej fazie postępowania jako zbędne dla zabezpieczenia postępowania - powiedziała. Podała, że wyrok uprawomocnił się 27 marca 2015 r., a oskarżony stawił się osobiście na sprawie odwoławczej.

- Sąd nie miał podstaw, aby wobec oskarżonego, który nie utrudniał na tym etapie postępowania, stosować środek izolacyjny, zwłaszcza że orzeczona wobec niego kara roku pozbawienia wolności nie była karą surową w rozumieniu polskich przepisów - dodała Leszczyńska-Furtak. Przypomniała, że areszt można stosować, gdy orzeczono karę nie niższą niż 3 lata pozbawienia wolności.

Pytana przez dziennikarzy dodała, że sąd miał wiedzę, że mężczyzna odbył wcześniej we Francji karę 6 lat więzienia za kradzież z użyciem przemocy.

Brutalne zabójstwo małej Chloe, porwanej z placu zabaw w Calais, wywołało poruszenie we Francji. Według świadków mężczyzna w czerwonym samochodzie na oczach matki wciągnął dziewczynkę do środka i odjechał. Policja po dwóch godzinach poszukiwań odnalazła nagie ciało dziecka w pobliskim lasku. Aresztowała znajdującego się w pobliżu Polaka. Samochód z polską rejestracją znaleziono później.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!