Ikonowicz do Wiplera: Jesteście antypaństwowi, anarchistyczni!

Janusz Korwin-Mikke chce obniżenia podatków i przekonuje, że dzięki temu Polacy będą bogatsi. - Rozumiem, że dojdzie do masowego nawrócenia pracodawców, bo ludzie w Polsce nie są ubodzy dlatego, że płacą podatki, ale dlatego że mało zarabiają. I nawet gdyby całość podatków została w kieszeniach, dalej byliby ubodzy - mówił Piotr Ikonowicz.
W ramach cyklu "Usłysz swojego prezydenta" w audycji Karoliny Lewickiej w Radiu TOK FM spotkali się Przemysław Wipler z partii KORWiN i Piotr Ikonowicz z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Rozmowa dotyczyła kandydatury Janusza Korwin-Mikkego na prezydenta.

"Dojdzie do masowego nawrócenia pracodawców?"

- Pan Wipler jest niezwykle pożytecznym tłumaczem myśli Janusza Korwin-Mikkego, który jest rasowym kabareciarzem - stwierdził Ikonowicz. - Ktoś musi zamienić te androny w poważne tezy. Jest więc Wipler, ale i on nie unika kabaretowości - stwierdził, odnosząc się do podatkowych pomysłów kandydata. Korwin-Mikke chce likwidacji podatku dochodowego i obniżenia pozostałych, zwłaszcza CIT.

- Wielka szkoda, że CIT obniżono. Zrobiła to pseudolewica z Leszkiem Millerem - zżymał się Ikonowicz. Krytykował też twierdzenia Korwin-Mikkego, jakoby dzięki obniżeniu podatków w kieszeni obywateli miało zostać więcej pieniędzy. - Rozumiem, że dojdzie do masowego nawrócenia pracodawców, bo ludzie w Polsce nie są ubodzy dlatego, że płacą podatki, ale dlatego że mało zarabiają. I nawet gdyby całość podatków została w kieszeniach, dalej byliby ubodzy - podkreślał.

"Jesteście antypaństwowym, anarchistycznym ugrupowaniem!"

- Janusz Korwin-Mikke nie chce państwa, w którym przy pensji minimalnej, która na papierze wynosi 1800 zł, kosztuje pracodawcę 2200 zł, Polakowi zostaje 1200 zł na rękę. Z takiego państwa Polacy wyjeżdżają - wskazywał Wipler.

Ikonowicz nie ustępował. Tłumaczył, że Polacy masowo wyjeżdżają do Anglii, gdzie płace stanowią 62 proc. dochodu narodowego, podczas gdy w Polsce tylko 34 proc. - Pracujemy coraz ciężej i dostajemy za to coraz mniej pieniędzy. To nasza praca wytwarza wartość i jest nam ona zabierana przez pracodawców - grzmiał. - Urzędników - wtrącił Wipler. - Nieprawda! - mówił Ikonowicz, wskazując że sektor przedsiębiorstw osiąga roczne zyski w wysokości 100 mld zł, podczas gdy transfery socjalne pozostają na poziomie nieco ponad 1 mld.

- W Anglii mieli kapitalizm, gdy pańscy poprzednicy ideowi zaprowadzali tu komunizm - wytknął Wipler. - Nie ma wymówek historycznych. Albo mamy sprawiedliwy podział, albo niesprawiedliwy. Ludzie idą tam, gdzie są wyższe podatki i państwo interweniuje. Jesteście antypaństwowym, anarchistycznym ugrupowaniem! - zakończył Ikonowicz.

Więcej o: