Korwin-Mikke w TOK FM: To państwo dla schizofreników! Kaczyński jest socjalistą, a w niewolniczym ustroju zabija się dzieci

Janusz Korwin-Mikke opowiadał w Poranku Radia TOK FM, dlaczego żyjemy w ustroju niewolniczym i zabijamy własne dzieci, dlaczego Kaczyński to socjalista, a państwo jest dla schizofreników.
Janusz Korwin-Mikke był gościem Karoliny Lewickiej i Jana Wróbla w Poranku Radia TOK FM w ramach cyklu "Usłysz swojego prezydenta". Wcześniej europoseł i kandydat na prezydenta wypełnił kwestionariusz wyborczy.

Karolina Lewicka: Janusz Palikot ma złożyć wniosek o pozbawienie pana broni. Nawiązując do wypowiedzi o górnikach, do których chciał pan strzelać.

Janusz Korwin-Mikke: - Chcę zaprotestować. Jeżeliby to samo zrobili brydżyści, a jestem brydżystą, gdyby wyszli na ulice i paląc samochody, domagali się przymusowej nauki brydża w szkołach, też trzeba by do nich strzelać. Jestem jedynym chyba człowiekiem w Polsce, który walczy z walką z globalnym ociepleniem, żeby górnicy mieli robotę. Ale jeśli górnik przyjeżdża do Warszawy i domaga się czegoś, przestaje być górnikiem, staje się bandytą. Zawód człowieka, który chodzi i pali samochody, jest mi obojętny.

KL: Czyli jak górnicy, rolnicy, brydżyści wyszliby na ulicę i protestowali...

- Nie protestowali, tylko palili samochody i rozwalali budynki. To, że sobie chodzą po ulicy, zupełnie mi nie przeszkadza.

Strzelałby pan gumowi kulami czy ostrymi nabojami?

- A po co policja ma ostre naboje, pytam się grzecznie? Ludzie nie rozumieją jednej rzeczy. Jeżeli wiedzą, że policja będzie strzelała, to się rozejdą. A jak rząd jest łagodny i miły, ofiar jest więcej w sumie.

KL: Jarosław Kaczyński wykluczył możliwość koalicji z pańskim ugrupowaniem. Jakiś komentarz?

- Czy ja proponowałem kiedykolwiek sojusz z socjalistą? Wszyscy mówią, że PiS to partia socjalistyczna. PiS ma program na lewo od SLD, a nazywacie go prawicowym. Macie schizofrenię. Cały kraj jest w stanie schizofrenii. Parę dni temu Sąd Najwyższy ogłosił, że ustawa jest sprzeczna z Konstytucją i Sejm ma kilka miesięcy, żeby ją poprawić. Więc jednocześnie obowiązuje Konstytucja i ustawa z nią sprzeczna. To państwo dla schizofreników!

KL: Ale kiedy pan będzie prezydentem, państwa w ogóle nie będzie.

- Dziś państwo jest tłuste, ogromne. Jeśli kradną zegarek, państwo nawet tego nie zauważa, bo nie widzi dołu brzucha i nie dogoni złodzieja. Jest za tłuste. Musi być małe, żylaste, sprawne. Wojsko, policja i koniec. Nie może być tak, że państwo zajmuje się gospodarką. Jak się może zajmować gospodarką, faworyzując swoje przedsiębiorstwa? To nieuczciwe!

Jan Wróbel: A jak pan zostanie prezydentem, będą następne wybory? Czy będzie pan się starał utrwalić władzę w formie republikańskiej czy monarchistycznej?

- Nie jestem demokratą, osobiście jestem monarchistą. Ale u mnie w partii większość to republikanie. Czym się różni republika od demokracji? 90 proc. ludzi tego nie wie, bo uczeni są w państwowych szkołach. A tam uczą głupot. Często bywa tak, że lud chce czegoś innego, niż stanowi prawo. W republice wykonuje się prawo, a w demokracji wolę ludu. To podstawowa różnica. W demokracji jutro mogą uchwalić, żeby mnie skrócić o głowę. Tak być nie może, nie można zmieniać prawa z dnia na dzień. Nasz postulat jest taki, żeby ustawa wchodziła w życie za sześć lat.

KL: Rzeczywistość wymaga czasem szybszej reakcji.

- Nie! Szybko zareaguje władza wykonawcza. U mnie we władzy wykonawczej będą ludzie mający 25 lat! Ale ustawodawcza, sądownicza, to ludzie z siwymi brodami, taka gerontokracja.

JW: Ten góral, co robi oscypki na nielegalu, będzie musiał czekać sześć lat...

- A skąd! Władza wykonawcza sobie z tym poradzi. Ale zapomniałem powiedzieć - ten przepis wejdzie w życie, gdy zmienimy prawo na normalne. To, co się dziś dzieje, jest chore. Tony ustawodawstwa, które nas zalewają, nikt tego nie czyta. Ale jak coś się stanie, prokurator wyciągnie stosowny przepis. Cała Europa jest ciężko chora. Dzieci się nie rodzą. Mamy ustrój niewolniczy, socjalizm jest niewolniczy i nie warto mieć dzieci. W normalnym ustroju ludzie rodzą dzieci, żeby ktoś ich na starość utrzymał. W ustroju niewolniczym to pan utrzyma niewolnika. To po co dzieci? W dodatku ludzie zabijają dzieci. To efekt lewicowej doktryny, że dziecko należy do państwa. Jeśli pani przyleje dziecku pasem, idzie siedzieć, bo to państwowe dziecko. Naruszyła pani tyłek państwowej własności.

KL: Bicie drugiego człowieka nie jest uprawnione.

- Dawniej bito dzieci paskiem, a dzisiaj są zabijane. Dawniej kiedy dziecko wypadło za okno, wszyscy współczuli matce, rodzina poniosła stratę. Dziś matka idzie do więzienia! Za brak opieki nad państwowym dzieckiem. Bo państwo poniosło stratę. To nieludzka cywilizacja!

KL: A małe państwo? Nie będzie ani publicznych emerytur, ani służby zdrowia, ani edukacji. Co będzie?

- Emerytury będą, musimy je wypłacić tym, którzy płacili składki. Ale ci idący teraz do pracy będą wiedzieli, że emerytury nie będzie.

KL: To nie pachnie darwinizmem społecznym?

- Pani nie wierzy w Darwina?

KL: Wierzę. Nie wierzę, że tylko człowiek jest kowalem swojego losu.

- I tu się różnimy! My, prawica, wierzymy w zasadę, że każdy jest kowalem własnego losu. A pani wierzy w komunizm.

KL: Niektórzy są chorzy, nieszczęśliwi...

- Od tego jest gmina, rodzina, przyjaciele, a nie państwo! Dlaczego państwo nie może zajmować się pomocą? Jest stan wojenny. W Lublinie kuratorium zwróciło się do kurii o 300 par butów z darów dla nieletnich. Ani jedna para nie trafiła do dzieci, wszystko rozkradli pracownicy sądów. Jak to robi państwowa instytucja, urzędnik tam idzie po pensję. W prywatnej fundacji idzie się służyć. Dlatego prywatne fundacje są efektywne, a państwowe to banda... Wie pani, ilu z PFRON by poszło siedzieć? Tam się robi gigantyczne pieniądze na niepełnosprawnych.

JW: Może doniesienie do prokuratury?

- Składałem chyba z 15 doniesień przez ostatnie 20 lat. Albo nie odpowiadano, albo odmawiano wszczęcia śledztwa. Prokuratura po prostu to olewa!

Całej audycji wysłuchasz tutaj >>>