Usłysz swojego prezydenta. Palikot: Podatek liniowy, religia w kościołach i jak najszybciej euro [KWESTIONARIUSZ]

Usłysz swojego prezydenta. W ramach wyborczego cyklu Radia TOK FM na pytania kwestionariusza odpowiedział Janusz Palikot z Twojego Ruchu. Opowiedział się za podatkiem liniowym, in vitro i szybkim wprowadzeniem euro.
Dziś w ramach akcji "Usłysz swojego prezydenta" na antenie Radia TOK FM gości Janusz Palikot, kandydat Twojego Ruchu na prezydenta. Wcześniej jednak polityk wypełnił kwestionariusz wyborczy.

Czy jest pan zwolennikiem podatku liniowego czy progresywnego?

- Jestem zwolennikiem podatku liniowego w obecnych warunkach w Polsce. Dlatego że de facto my mamy podatek liniowy, mamy dwie stawki i tę drugą płaci tak niewielka liczba osób, że nie ma sensu tego zmieniać. Po trzecie, wprowadzanie podatku progresywnego nic nie daje, bo ludzie zamożni i tak wynajmą sobie doradców, którzy spowodują, że nie będą płacili podatków w kraju.

Czy jest ppan zwolennikiem in vitro?

- Jestem zwolennikiem metody in vitro. Uważam, że nie powinna być ograniczona tylko do małżeństw ani nie powinna być limitowana liczba zarodków, których można użyć.

Czy jest pan zwolennikiem religii w szkołach publicznych?

- Jestem przeciwnikiem religii w szkołach. Uważam, że jej miejsce jest w kościele. Państwo nie powinno płacić za religię w szkołach.

Czy jest pan zwolennikiem przywrócenia powszechnego poboru do wojska?

- Jestem przeciwny, po to zrobiliśmy armię zawodową, żeby ci dobrze opłacani ludzie umierali za nas. Taki jest kontrakt zawarty pomiędzy społeczeństwem a armią zawodową. Poza tym mamy tak słabe uzbrojenie, że budowanie jakiejś armii z poboru to produkcja mięsa armatniego, nic więcej.

Czy jest pan zwolennikiem wprowadzenia euro w Polsce?

- Jestem zwolennikiem wprowadzenia euro w Polsce, im szybciej, tym lepiej. To ma dwa walory: po pierwsze, bezpieczeństwo naszego kraju, z racji tego, że dzisiejszy świat rządzi się pieniądzem, a nie porozumieniami czy traktatami. Jeśli będziemy w strefie euro, to będą nas broniły państwa strefy euro, bo będzie je to bolało. Po drugie, z gospodarczego punktu widzenia. W Polsce jest biednie nie dlatego, że wprowadzimy euro czy mamy złotówkę, tylko dlatego, że mamy złą politykę gospodarczą. A wejście do strefy euro będzie oznaczało obniżenie kosztów obsługi długu zagranicznego nawet o dwadzieścia kilka procent.

Czy jest pan zwolennikiem zalegalizowania związków partnerskich jako alternatywy dla związków małżeńskich?

- Jestem za tym, żeby związki partnerskie były legalne, dawały podstawowe uprawnienia, w tym prawo do adopcji dziecka biologicznego jednego z partnerów.

Czy wie pan, ile kosztuje litr mleka?

- Nie piję mleka, ponieważ podzielam taką opinię, że człowiek od około czwartego roku życia nie ma enzymów, żeby je trawić. Kupuję mleko owsiane i mleko ryżowe i ono jest dość drogie, bo kosztuje pomiędzy dwa osiemdziesiąt, a trzy pięćdziesiąt, w zależności od tego, gdzie się kupuje i jaki jest kraj pochodzenia, czy Czechy, czy Niemcy, ale naprawdę mleka takiego zwykłego nie kupiłem już z dziesięć lat, więc nie wiem, ile kosztuje. Za to mogę powiedzieć, ile kosztuje cebula, ziemniaki i inne podstawowe produkty spożywcze, bo robię zakupy do domu i też sam gotuję.