Działacze proputinowskiej partii Zmiana zakłócili program w TVP, pokazali transparenty w studiu. Prowadzący zdecydowanie: "Tymi szmatami..." [WIDEO]

- Jeżeli chcecie tymi szmatami coś umyć, to poza studiem - powiedział do mężczyzn dziennikarz Tomasz Czeczótko. Prowadzący program "Młodzież kontra" wyprosił ich po tym, jak w trakcie audycji na żywo wyszli na środek studia z transparentami prokremlowskiej partii Zmiana.
Zmiana - prorosyjskie, popierające politykę Władimira Putina ugrupowanie - powstało w lutym, szefem partii jest były poseł Samoobrony Mateusz Piskorski. Działacze Zmiany zakłócili ostatni program publicystyczny Młodzież kontra.

Do programu zapraszane są młodzieżówki partii, które mają swoich posłów w parlamencie. Ich przedstawiciele mogą zadawać pytania obecnym w studiu politykom. Ze względu na te zasadę młodzieżówka partii Zmiana nie jest goszczona w programie. Jednak dziś trzem działaczom partii udało się dostać na widownię "Młodzież kontra":

"Jeżeli chcecie tymi szmatami coś umyć, to poza studiem"

Gdy na pytania w audycji na żywo odpowiadał poseł PiS, prof. Włodzimierz Bernacki, trzech mężczyzn z widowni wstało i wyszło na środek studia. Trzymali oni transparent z logo partii oraz hasłem "Nie zamkniecie nam ust". Prowadzący program Tomasz Czeczótko podszedł do nich i powiedział: "Mam prośbę. Jeżeli chcecie tymi szmatami coś umyć, to poza studiem. Do widzenia". Trójka wyszła bez słowa.

Dziennikarz skomentował to zachowanie, odnosząc się jednocześnie do wcześniejszej dyskusji z gościem programu na temat wypowiedzi Jana Pietrzaka: "Do zobaczenia w wolnej Polsce". - Gdybyśmy nie żyli w wolnym kraju, to coś takiego nie mogłoby mieć miejsca. A nawet gdyby się tak wyrwali, to w tej chwili byliby gdzieś wywlekani przez mundurowych - powiedział Czeczótko.

Partia Zmiana odniosła się do wydarzenia na swojej stronie na Facebooku. "Wzięliśmy sprawy w swoje ręce i przywitaliśmy dziś naszego ulubionego neokonserwatywnego "redaktora prowadzącego" Tomasza Czeczótkę naszą flagą i transparentem.

Szef partii Zmiana: "W Donbasie ludzie walczą z faszystowskim reżimem Kijowa"

Szef partii Zmiana Mateusz Piskorski był posłem Samoobrony w latach 2005-2007. Jako asystent w Instytucie Politologii Uniwersytetu Szczecińskiego w broszurach wychwalał faszyzm i Adolfa Hitlera. Były poseł był obecny na krymskim referendum, skąd informował, że na półwyspie "nie było dotąd wyborów, które wzbudziłyby tak powszechny entuzjazm ludności". Na konferencji prasowej po pierwszym Zgromadzeniu Krajowym partii Piskorski protestował przeciwko niewpuszczeniu do Polski zaproszonych na Zgromadzenie Krajowe "Zmiany" gości ze wschodniej Ukrainy, którzy - jak mówił - "walczą z faszystowskim reżimem na Ukrainie".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!