Wojna na Ukrainie. Bundeswehra reaktywuje batalion pancerny. Sto dodatkowych czołgów odstraszy Rosję?

Wojna na Ukrainie. W reakcji na kryzys ukraiński i zaognienie stosunków z Rosją, niemiecka Bundeswehra dostanie sto dodatkowych czołgów Leopard 2. To jej własny sprzęt, który już kiedyś sprzedała.
Bundeswehra otrzymała od roku 1979 ogółem 2125 Leopardów 2. W ramach reformy liczba tych maszyn w niemieckiej armii została zredukowana do 225. Zgodnie z nowym planem, podniesie się ją do 328. 320 pojazdów będzie w służbie czynnej, osiem zostanie wykorzystanych do celów pokazowych.

Sto dodatkowych używanych czołgów niemiecka armia odkupi od przemysłu za 22 mln euro, po czym, do roku 2017, zostaną one zmodernizowane - poinformowało ministerstwo obrony RFN.

MON zaznacza, że Bundeswehra ma dość pułków pancernych, dysponujących żołnierzami i infrastrukturą, ale brak im sprzętu. - Chodzi o wypełnienie "pustych struktur" - zaznaczył rzecznik minister obrony Ursuli von der Leyen.

Wojna na Ukrainie powodem rozbudowania armii?

Ursula von der Leyen (CDU) już przed kilkoma tygodniami wstrzymała wycofywanie z użycia Leopardów 2 i zapowiedziała reaktywację batalionu pancernego, liczącego do 800 żołnierzy i wyposażonego w 40 czołgów. Media podają, że to reakcja na kryzys ukraiński i zaognienie stosunków z Rosją.

Sto Leopardów 2, które mają powrócić do niemieckiej armii, było przeznaczonych do demobilu. Ponieważ nie odpowiadają one nowoczesnym standardom technicznym, będą poddane modernizacji. Rzecznik berlińskiego MON Jens Flosdorff nie potrafił podać jej kosztów.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''