Prymas Polski powtarza za Wyszyńskim: upadek rodziny początkiem upadku narodu

Rodziny bowiem nie można klasyfikować za pomocą pojęć natury ideologicznej, nie możemy mówić o rodzinie konserwatywnej i o rodzinie postępowej. Rodzina jest rodziną - mówił abp Wojciech Polak.
Nauczanie kard. Stefana Wyszyńskiego o rodzinie przypomniał jego następca abp Wojciech Polak podczas sobotniej pielgrzymki członków Civitas Christiana do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie. Prymas Tysiąclecia jest duchowym patronem stowarzyszenia. W czasie mszy św. modlono się w sposób szczególny o beatyfikację kard. Wyszyńskiego. Pielgrzymka odbyła się już po raz dwudziesty drugi. Uczestniczyli w niej przedstawiciele oddziałów Civitas Christiana z całej Polski. Podobnie jak w latach ubiegłych wymiarowi duchowemu towarzyszyło dwudniowe sympozjum ,,Stąd nasz ród" poświęcone rodzinie i odwołujące się w tematyce i haśle ,,Rodzina Bogiem silna" do nauczania kard. Stefana Wyszyńskiego.

- Rodzina Bogiem silna to rodzina z Boga poczęta, która ma mieć Boga w swoim łonie - przypomniał za Prymasem Tysiąclecia abp Wojciech Polak. - Chodzi o to - tłumaczył dalej nawiązując do nauczania papieża Franciszka, aby Bóg był nie tylko jej Gościem, ale Obywatelem i Ojcem. Rodziny bowiem nie można klasyfikować za pomocą pojęć natury ideologicznej, nie możemy mówić o rodzinie konserwatywnej i o rodzinie postępowej. Rodzina jest rodziną, a jej istotne prawdy nie mogą być poddawane pod dyskusję - stwierdził prymas.

Przypomniał również przestrogę kard. Wyszyńskiego, że ,,bez rodziny naród zniszczeje, bo w wieku, w którym przestanie się rodzić nowe życie, naród skona i umrze".

- To w rodzinie, pod sercem matek, kryje się naród. Stąd do rodziny trzeba podchodzić ostrożnie, z wielkim szacunkiem, w ciszy, z pokorą, bez tupetu wobec jej praw i jej miejsca w narodzie, z uznaniem jej chrześcijańskiego ducha i obyczajów - mówił dalej słowami swojego poprzednika abp Polak. - Jeśli w rodzinie będzie obecny duch Chrystusa Zmartwychwstałego, Boży Duch, to będzie On przywracał jej prawdziwe siły i zdrowie" - podkreślił dodając, że tylko ten, kto w trosce o rodzinę odwołuje się bardziej do Bożego głosu niż do ludzkiej mądrości, ten jest rodzinie prawdziwie wierny.

Prymas Polak przestrzegał też za kard. Wyszyńskim, że wygnanie Boga z rodziny jest początkiem jej upadku, ten zaś jest początkiem upadku narodu i państwa. - Pamiętajmy wszyscy - jak nas uczył Prymas Tysiąclecia - gdy Bóg jest przy rodzinie i w rodzinie, gdy rodzina jest więc Bogiem silna, możemy wówczas być pewni, co Bóg raz rozpocznie, On sam poprowadzi systematycznie i konsekwentnie dalej" - mówił na koniec prymas Polski.