Zgwałcił trzylatkę, ale sąd orzekł, że nie miał zamiaru jej skrzywdzić. Mieszkańcy chcą odwołania sędziego

Sąd w Kalifornii skrócił wyrok dla mężczyzny skazanego za wykorzystanie seksualne trzyletniej dziewczynki, orzekając, że nie miał on zamiaru jej skrzywdzić i z początku nie zdawał sobie sprawy z tego, że postępuje źle.
POLUB NAS
Chcesz zadać swoje pytanie kandydatom na prezydenta? Jeśli tak, dołącz do akcji Gazeta.pl i MamPrawoWiedziec.pl. To Twój głos. Pytaj!

W Kalifornii, gdzie odbywał się proces mężczyzny, kara za wykorzystanie seksualne dziecka to minimum 25 lat więzienia. Sędzia M. Marc Kelly zdecydował jednak o skróceniu wyroku do 10 lat. Orzekł on, że postępowanie skazanego Kevina Jonasa Rojano-Nieto nie miało cech zachowania napastnika, który szuka ofiary - pisze dziennik "Washington Post".

Dziecko samo weszło bowiem do garażu, w którym mężczyzna grał w gry komputerowe, na co ten "z niezrozumiałego powodu poczuł podniecenie" i zaatakował dziewczynkę, nie mając jednak świadomego zamiaru skrzywdzenia jej. Jak powiedział sędzia Rojano-Nieto, "prawie natychmiast" przestał i "zdał sobie sprawę ze szkodliwości swego działania". Kelly stwierdził, że jego postępowanie nie stanowiło więc przemocy wobec dziecka - pisze "Washington Post".

Podczas procesu ujawniono, że Rojano-Nieto zgwałcił dziewczynkę - według lokalnej agencji informacyjnej spokrewnioną z nim - po czym, kiedy usłyszał, że szuka jej matka, zamknął drzwi do garażu i zakrył dziewczynce usta, żeby nie mogła wołać o pomoc. Kiedy matka poszła szukać dziecka u sąsiadów, mężczyzna jeszcze przez chwilę molestował dziewczynkę, po czym wypuścił ją do domu.

Miał "zaburzone" życie rodzinne

Według prokuratora sędzia Kelly nie wziął pod uwagę faktu, że Rojano-Nieto usiłował stłumić krzyki dziewczynki oraz kontynuował swoje działania po tym, jak jej matka odeszła dalej. Zaznaczył z kolei, że na "niewytłumaczalne" zachowanie dwudziestoparoletniego mężczyzny wpłynęło "zaburzone" życie rodzinne, które sprawiło, że był on człowiekiem nieprzystosowanym społecznie i niezwykle niedojrzałym, miał też bardzo zaniżoną samoocenę.

Prokuratura hrabstwa Orange rozważa złożenie apelacji.

Kelly jest sędzią od 2000 roku. Jego decyzja wywołała oburzenie. Jeden z mieszkańców hrabstwa założył na Facebooku stronę, na której gromadzą się zwolennicy odwołania Kelly'ego. W 48 godzin polubiło ją 7 tys. osób.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!