Agnieszka Szulim pokazuje Japonię jako kraj dziwactw i zboczeń. Japończycy: My tacy nie jesteśmy

Rekord oglądalności Wielkiej Niedzieli w TVN Style pobił film ?Szalone Tokio?. Agnieszka Szulim zwiedza w nim stolicę Japonii w poszukiwaniu zjawisk dziwacznych, ekscentrycznych, najczęściej związanych z seksem. - To tak, jakby Polskę odwiedził prezenter z Egiptu, poszedł na aleję Jana Pawła II w Warszawie i zrealizował tam film o tym, że Polacy mają sex-shop na sex-shopie - komentuje Radosław Bolałek, japonista.
POLUB NAS
W jednym z wywiadów poprzedzających premierę filmu "Szalone Tokio" Agnieszka Szulim powiedziała: - Trudno jest ocenić kraj po pięciu dniach, które spędziłam na miejscu. A jednak w samym programie ocen nie unika. - Uporządkowane i czyste ulice Tokio to przykrywka - mówi Szulim w filmie. - Za każdym rogiem czają się fetysze, a sklepy zaspokajają najbardziej ekstrawaganckie upodobania.

I pokazuje widzom zakupy, które zrobiła w stolicy Japonii: używane majtki czy perfumy o zapachach "chłopięcej pupy", "intymnym uczennicy" czy "stóp pracownicy biura". Prawie połowa "Szalonego Tokio" opowiada o rzadkich fetyszach, perwersjach, dziwacznych akcesoriach. Szulim opowiada o lalkach z japońskich sex-shopów, kupuje używaną bieliznę, odwiedza hotel sado-maso i host club, w którym można "wynająć sobie chłopca do towarzystwa". - W Japonii wszystko kręci się wokół seksu - mówi w programie Szulim i można odnieść wrażenie, że film nakręcony został wokół tej tezy.

- To pogłębia nieprawdziwe i negatywne stereotypy o Japonii w Polsce, która masowemu odbiorcy kojarzy się jako kraj zboczeńców i kosmitów - mówi Krzysztof Gonciarz, vloger, autor serii popularnych filmów o Japonii, a od kilku miesięcy mieszkaniec Tokio. - W "Szalonym Tokio" jest bardzo dużo uogólnień, błędnych obserwacji i wniosków. Powinien zostać zdefiniowany jako film na temat niszowych japońskich zainteresowań. Bo jako przedstawienie Japonii jako kraju - i Tokio jako miasta - jest bezwartościowy.

Co Agnieszka Szulim znalazła w największym sexshopie w Tokio?

Posted by TVN on Wednesday, April 8, 2015


Japoński "trend" prosto z Kanady

W filmie "Szalone Tokio" zjawiska niszowe i rzadkie ukazywane są jako trendy. Na przykład "bagel heads", potocznie zwane "bajglami". Ta metoda modyfikacji ciała polega na wstrzykiwaniu sobie w czoło soli fizjologicznej tak, by uzyskać odpowiedni kształt "bąbla" z "dziurką". W 2012 roku stacja National Geographic przygotowała program o Japończykach, którzy ją stosują. Nie trzeba było długo czekać, by zjawisko zostało okrzyknięte "nowym trendem wśród Japończyków".

Sęk w tym, że "bajgle" nie były już wtedy ani nowością, ani "japońskim trendem". Po pierwsze, Japończycy zapożyczyli tę metodę z Zachodu, dokładnie: z Kanady. Po drugie, dotyczy ona jedynie niszowej grupy osób zainteresowanych modyfikacjami ciała. Napisała o tym nawet współtwórczyni programu stworzonego dla National Geographic La Carmina. Na swoim blogu żaliła się, że "niektóre media błędnie odebrały to zjawisko i zrobiły z niego sensację": - "Bajgle" nie są japońskim trendem! Nie zobaczysz ich na ulicy, tak naprawdę większość Japończyków nie ma pojęcia o ich istnieniu.

"Bajglom" Agnieszka Szulim poświęca aż 8 minut ze swojego niespełna godzinnego programu. - Za oryginalność mieszkańcy Tokio zapłacą każdą cenę - mówi prowadząca. - Godzą się na ból i ryzykują zdrowiem. Młodzi Japończycy nie chcą ginąć w tłumie. Coraz częściej stawiają na indywidualizm, jednak czasem mają na siebie bardzo dziwne pomysły - z jej wypowiedzi można wywnioskować, że zjawisko związane z pewną hermetyczną grupą to w istocie powszechna w Japonii moda.

Podobnych uogólnień jest w tym reportażu więcej. Na przykład: "Japonki mają kompleks zbyt okrągłej buzi" czy "Japonki zrobią wszystko, żeby zbliżyć się do ideału. Codziennie powiększają sobie oczy, naklejają nitki i tworzą dodatkową powiekę. Chcą być podobne do zachodnich modelek".

- Pod co drugim moim filmem jakaś osoba - zwykle, nie miejmy złudzeń, dzieciak - pyta mnie: "Ej, to prawda, że wszędzie w Japonii można kupić używane majtki?". Tłumaczę, odpowiadam, prostuję. Bo to nieprawda - mówi Gonciarz.



"Chcemy widzieć Japonię jako kraj pełen kosmitów"

- Taki film mógłby powstać praktycznie w każdym wielkim mieście - twierdzi Radosław Bolałek, japonista, właściciel firmy Hanami, specjalizującej się w polsko-japońskiej wymianie ekonomiczno-kulturowej. - Im więcej ludzi, tym większe szanse na znalezienie dziwactw. W filmie prezentuje się mniejszości i z reguły nie mówi o tym, że to są mniejszości, być może nawet ludzie z jakimiś zaburzeniami. Do tego jeszcze rozszerza się pewne zjawiska na całą Japonię, podczas gdy jest to np. jedyny taki lokal w kraju. W ten sposób tylko umacnia się stereotypowy wizerunek Japonii.

- W naszym kręgu kulturowym chyba po prostu chcemy wierzyć w te wszystkie mity - dodaje Gonciarz. - Chcemy widzieć Japonię jako kraj pełen kosmitów, bo tak przedstawiana jest dla nas po prostu ciekawa. "Nowy trend w Japonii. Dziewczyny noszą lampy LED podświetlające spódnice od dołu" - przeczytałem ostatnio w jakimś polskim serwisie. Nie widziałem tego nigdy, a mieszkam na Shibuya, chyba największym młodzieżowym centrum popkultury w Japonii. Ale ludzie czytają, klikają, udostępniają. Bo ciekawe.

"Zapytałam o te miejsca 50 tokijczyków. Każdy z nich był zaskoczony"

"Szalone Tokio" pokazałem mieszkającemu w Tokio Daisukemu. - Większość z nas nie ma takich upodobań - twierdzi Japończyk. - Ten program pokazuje nietypową część Japonii. Zdecydowana większość Japończyków w ogóle nie jest zainteresowana hotelami sado-maso i innymi tego typu rzeczami. Myślę, że nie w porządku jest sugerowanie, że wszyscy mamy tu jakieś dziwne skłonności.

Hanna, od 24 lat mieszka w Japonii: - Żadnego z miejsc pokazanych w programie nie znałam. Zapytałam o nie około 50 tokijczyków. Każdy z nich był zaskoczony, nie słyszał o tego typu rozrywkach.

W podobnym tonie na jednej z facebookowych grup zrzeszających miłośników japońskiej kultury wypowiedział się Fujio pochodzący z prefektury Nagano. - Widziałem zwiastun tego programu i nie chciałbym, żeby stanowił on wstęp do zrozumienia stolicy mojego kraju. To pewna część Tokio, nie przeczę, jednak musicie wiedzieć, że marginalna.

- Prowadzimy w firmie liczne spotkania, podczas których ludzie pytają nas o Japonię w kontekście dziwactw - mówi Bolałek. - To pokazuje, że media, nie tylko te w Polsce, właśnie taki wizerunek kreują. Gdy jednak pokazujemy inne oblicze Japonii: bogatą kuchnię, różnorodną kulturę czy nawet zasady funkcjonowania społeczeństwa, to okazuje się, że może to być nawet ciekawsze niż te jednostkowe dziwactwa.

Rekord oglądalności w Wielką Niedzielę

- Rok temu ciągle gadałam, że chcę prowadzić program o seksie - wspomina Agnieszka Szulim w krótkiej rozmowie z Pudelkiem. - Więc szefowa wpadła na pomysł, że w takim razie wyślą mnie do Tokio, bo tam seks kapie oknami - dodaje. Tak mogła wyglądać geneza "Szalonego Tokio".

Komentarz w sprawie filmu otrzymaliśmy od Karoliny Kurek z zespołu public relations stacji TVN. Czytamy w nim: "'Szalone Tokio' to reportaż, w którym pokazaliśmy rzeczy i miejsca, które nas zainteresowały, zdziwiły czy zaskoczyły. Nie jest to dokument o kulturze japońskiej. Oczywiście każdy ma prawo do swojej opinii i nie zamierzamy z tym polemizować".

Na początku napisów końcowych "Szalonego Tokio" czytamy: "Tokio próbowała zrozumieć Agnieszka Szulim".

- Nie widzę tu próby zrozumienia - protestuje Gonciarz.

- A gdybyśmy tę sytuację odwrócili? - dodaje Bolałek. - Gdyby Polskę odwiedził prezenter z Egiptu, poszedł na aleje Jana Pawła II w Warszawie i zrealizował tam film o tym, że Polacy mają sex-shop na sex-shopie, a potem przedstawił polską kuchnię przez pryzmat pobliskich kebabów? Czy nie byłaby to ksenofobia?



Wczoraj wieczorem Agnieszka Szulim napisała w serwisie Instagram, że "Szalone Tokio" pobiło rekord oglądalności Wielkiej Niedzieli w TVN Style. "Dokument ? Szalone Tokio ?już po premierze, z wynikiem dnia w TVN Style! Dziękuję wszystkim, którzy włączyli!".

Jaka naprawdę jest Japonia? Przeczytaj relacje osób, które zamieszkały w Kraju Kwitnącej Wiśni >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (255)
Agnieszka Szulim pokazuje Japonię jako kraj dziwactw i zboczeń. Japończycy: My tacy nie jesteśmy
Zaloguj się
  • marlicja

    0

    Wstyd bo to spojrzenie prostaka. Prostaczki.

  • Mariusz Gibas

    0

    TO nie w naszej televizji mamy Porno show i teleturnieje a kobiety tam są jak niewolnice po wyjściu za mąż :)

  • Mariusz Gibas

    0

    Te Akali EMotramposzczałów bo ich mekka może sie pobrudzić dlaczego tylko żółci i jadu ten kraj Japonia nie jest Utopią nie ma tam nieskazitelnych ludzi ogarnijcie się cebulaki oglądające i jarające się Japonią.

  • Mariusz Gibas

    0

    a zapomniałem nie można tego kraju pokazać jaki jest tak?to tak jak za granicą mówić że PL jest cudownie emoki obudźcie się mojego brata dziewczyna japonka tak...mówi że Japonia jest taka jak każdy inny kraj ma plusy i minusy a wy już gula łapiecie bo nikt z was tam nie był może co poniektóry na wakacjach a już wam się wydaje że to zielona wyspa gdzie każdy każdego szanuje i ITP:)Atakujecie tą kobietę bo wasza mekka może się pobrudzić?:D

  • Kasia Piekarniak

    0

    "Japonki zrobią wszystko, żeby zbliżyć się do ideału. Codziennie powiększają sobie oczy, naklejają nitki i tworzą dodatkową powiekę. Chcą być podobne do zachodnich modelek". Jest to nieprawda, ponieważ to nie oczy powodują takie różnice w naszym w wyglądzie. Zapraszam do przeczytania artykułu na ten temat: azjatyckicukier.blogspot.com/2014/05/gdyby-azjaci-chcieli-wygladac-jak.html

  • zelenyles

    0

    akurat tam poszła ? może potrzebowała jakieś korki analne czy coś w tym stylu co nie ?

  • genia50

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie nudza sie normalnymi reportazami,wiec trzeba ich jakos zainteresowac,a ze nie dowiedza sie prawdy?No coz,teraz nawet szkoly niewiele ucza.

  • doktor104

    Oceniono 1 raz 1

    Pani Szulim oznajmiła onegdaj, że zrobiła sobie plastikowe cycki, ponoć dla męża.
    Nie wiadomo tylko dlaczego oznajmiła o tym publicznie a nie kameralnie mężowi.
    A przy okazji: czy po rozwodzie usunęła te cycki?

  • falco2009

    Oceniono 2 razy 0

    Świat oczami qrwiszona .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX