Katastrofa smoleńska - nowe stenogramy. Rosyjskie media: MAK mówił o tym trzy lata temu

Katastrofa smoleńska - nowe stenogramy. Rosyjskie media podają, że najnowsze ustalenia opublikowane w stenogramach przez RMF FM trzy lata temu znalazły się w raporcie końcowym MAK, któremu przewodziła Tatiana Anodina.
O najnowszych fragmentach opinii biegłych, opublikowanych przez Radio RMF FM, informują dziś najważniejsze rosyjskie media: telewizja Rossija 24, "Wzgliad", "Rossijskaja Gazieta", RBK i inne.

Przytaczają trzy główne fakty: w kokpicie prezydenckiego tupolewa do momentu katastrofy przebywał generał Andrzej Błasik, który wywierał presję na pilotów. Podkreślają też, że kabina pilotów nie była sterylna, znajdowały się tam osoby postronne, a do lądowania namawiał też szef protokołu Mariusz Kazana. Pojawiają się też wzmianki o piciu piwa tuż przed samą tragedią.

Rosyjskie media wskazują, że MAK (ros. Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) z Tatianą Anodiną na czele już 12 stycznia 2012 roku opublikował podobne wnioski końcowe technicznego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Mowa w nich o tym, że bezpośrednią przyczyną katastrofy była decyzja załogi o nieskorzystaniu z zapasowego lotniska. Z kolei - według MAK - systemowymi przyczynami było niedostateczne zabezpieczenie lotu i niedostateczne przygotowanie załogi.

Katastrofa smoleńska - nowe stenogramy

Opublikowane przez RMF FM fragmenty to na nowo odczytany zapis rejestratora rozmów w kokpicie tupolewa, które zawierają o ok. 30 proc. więcej odczytanych słów niż wcześniej odczytali eksperci z Krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Sehna, i o ok. 40 proc. więcej niż jest w stenogramach Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji - tę informację podczas konferencji potwierdziła prokuratura.

Jaki obraz wyłania się z opublikowanych przez stację stenogramów? "W kabinie pilotów, do samego końca, przebywała osoba opisana przez biegłych jako DSP, czyli Dowódca Sił Powietrznych. DSP nie opuszcza kokpitu mimo wezwania stewardesy do zajęcia swoich miejsc, wydaje także polecenia członkom załogi" - czytamy.

RMF FM podaje także, że DSP po pierwszym komunikacie "TERRAIN AHEAD" miał oczekiwać od załogi "po-my-słów", a na wysokości 300 metrów zachęcał pilota, że "zmieści się śmiało". "W ciągu 20 minut przed katastrofą magnetofon zarejestrował aż siedem prób uspokajania i uciszania. Od zwykłego "Ćśś-ćśś", "cicho tam!", przez "Wychodzić mi stąd!", po "Ku***, przestańcie, proszę" na 2,5 minuty przed rozbiciem się samolotu" - dodają dziennikarze RMF FM.

Stenogramy. "Będziemy próbowali do skutku"

Kilkanaście minut przed lądowaniem w kokpicie zjawia się też szef protokołu dyplomatycznego. "Panie dyrektorze, wyszła mgła, w tej chwili" - informuje go kapitan. "I przy tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść, zrobimy jedno podejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Tak że proszę już myśleć nad decyzją, co będziemy robili" - uprzedza. "Będziemy próbować do skutku" - odpowiada szef protokołu. "Yy, paliwa nam tak dużo nie starczy, żeby do skutku" - mówi kapitan samolotu. "To tu mamy problem!" - stwierdza w odpowiedzi dyplomata.

W początkach marca do prokuratury wpłynęła kompleksowa opinia biegłych różnych specjalności ws. katastrofy smoleńskiej. W opinii tej znalazła się m.in. analiza ponownych kopii nagrań z kokpitu Tu-154. Polscy biegli ponownie skopiowali zapisy czarnej skrzynki w lutym 2014 r. w Moskwie. Jak informowała wówczas NPW, biegli liczyli, że przy użyciu nowej metodologii i sprzętu uda się dokonać skuteczniejszego odsłuchu zapisu czarnej skrzynki.

Katastrofa smoleńska - ustalenia

Za trzy dni piąta rocznica katastrofy pod Smoleńskiem, gdzie 10 kwietnia 2010 r. zginęło 96 osób - wśród nich prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, parlamentarzyści, dowódcy wojskowi, duchowni i przedstawiciele rodzin polskich obywateli pomordowanych przed 70 laty w Katyniu.

Co wiemy o przyczynach? Efekt pracy polskich ekspertów to m.in. kilka całościowych opracowań o przyczynach katastrofy smoleńskiej, czterech podejrzanych w polskim śledztwie, dwa procesy.

Polska komisja ds. badania wypadków lotniczych opublikowała w lipcu 2011 r. raport ws. Smoleńska. Wskazano w nim na liczne nieprawidłowości po polskiej stronie oraz na odpowiedzialność rosyjskich kontrolerów i złe wyposażenie lotniska. Komisja podkreśliła, że przyczyną katastrofy był splot okoliczności. Raport wskazał m.in., że załoga chciała wykonać jedynie próbne podejście do lądowania, nie wykonała zaś automatycznego odejścia m.in. z powodu braków w wyszkoleniu.

Czy katastrofa w Smoleńsku na stałe podzieliła Polskę? Przeczytaj w wywiadach Teresy Torańskiej >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (204)
Katastrofa smoleńska - nowe stenogramy. Rosyjskie media: MAK mówił o tym trzy lata temu
Zaloguj się
  • obambo3

    Oceniono 2 razy 2

    Dokładnie tak było, pamietam jeszcze to oburzenie ze general Blasik byl pod wplywem alkoholu.

  • papaleone

    Oceniono 3 razy 3

    Spokojnie! Zaraz Antonio znajdzie "Chamerykańskiego" specjalistę, typu Bi-menda, który stwierdzi,że w nagraniu cyfrowym, cyfry się nie zgadzają.
    I prokuratura przez następny rok będzie liczyła te cyferki żeby Antoniemu odpowiedzieć.

  • realistas

    Oceniono 4 razy 2

    Anodina mówiła to 5 lat temu, ale nikt nie chciał jej słuchać. Tusk bredził o winie Rosjan. W efekcie mamy kompromitację Polaków.

  • quiconque

    Oceniono 5 razy 3

    jak zwykle polskie dziadostwo i ta chęć zrzucenia winy na innych..Najlepiej na rosyjskich kontrolerów

  • jkal

    Oceniono 3 razy -3

    a gdzie tu LOGIKA? iI która to wersja oryginału czarnej skrzynki?

  • agay12

    Oceniono 3 razy 3

    Opinię o przyczynach katastrofy wyrobiłem sobie już na trzeci dzień i jedyna różnica dziś jest taka że mam na to coraz więcej argumentów.

  • boulipunk77

    Oceniono 7 razy 7

    Cały czas i coraz mocniej podtrzymuję swoją tezę iż odpowiedzialnym za katastrofę smoleńska jest Lech Kaczyński. Który ustami swoich podwładnych kazał lądować mimo braku do tego warunków.

  • z.wyspy

    Oceniono 3 razy -1

    Uważam, że w związku z tymi nowymi stenogramami nalezy się drugie ćwierć miliona "odszkodowania" na twarz. Za straty moralne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX