Kenia. W ataku na kampus ginęli tylko chrześcijanie. Muzułmanom pozwolono uciec

Terroryści, którzy zaatakowali kampus akademicki w Garissie w Kenii, strzelali do chrześcijan, a muzułmanom pozwolili uciec - twierdzą świadkowie cytowani przez BBC i CNN. W ataku zginęło 147 osób, kilkadziesiąt zostało rannych. Według kenijskiej gazety ?Daily Nation? liczba ofiar może być nawet dwukrotnie większa.
POLUB NAS
W zamachu terrorystycznym na kampus uniwersytecki w Garissie na północnym wschodzie Kenii zginęło 147 osób. Zdaniem gazety "Daily Nation" ofiar może być nawet dwukrotnie więcej, niż podały władze. Znamy już więcej szczegółów dotyczących ataku.

Okazuje się, że rozległego kompleksu budynków chroniło tylko dwóch policjantów. Pięciu terrorystów wdarło się więc na teren kampusu bez większych przeszkód, mimo że, jak podkreśla kenijski "Daily Nation", spodziewano się ataku. Według doniesień medialnych napastnicy strzelali na oślep, jednak świadkowie wskazują na religijne pobudki zamachowców.

Muzułmanie puszczeni wolno

BBC podaje, że islamiści oddzielili chrześcijan od reszty studentów i zastrzelili ich. Joel Ayora, świadek zamachu, powiedział w CNN, że terroryści strzelali do chrześcijańskiej obsługi kampusu. Jak przekonywał, nie strzelali do muzułmanów. "Daily Nation" cytuje z kolei studentów, którzy mówią o terrorystach odpytujących ich z wersetów Koranu i nauczania islamu. Zła odpowiedź miała oznaczać śmierć lub postrzał.

Także agencja AFP podała, że napastnicy posegregowali studentów względem wyznania, pozwalając muzułmanom uciec. Ostatecznie z kampusu uciekło ponad 500 studentów, 79 z nich zostało rannych.

Zdetonowali pasy szahida

Akcja odbicia kampusu oficjalnie zakończyła się wczoraj wieczorem. Według "Daily Nation" jeszcze w nocy w okolicy słychać było odgłosy strzelaniny.

Jak podaje BBC, czterech napastników zostało w końcu osaczonych w jednym z domów studenckich. Zginęli, detonując kamizelki z materiałami wybuchowymi. Piątego terrorystę ujęła kenijska policja.

Do ataku na kampus przyznała się islamistyczna grupa zbrojna Al-Szabab z Somalii, która w przeszłości przeprowadziła kilka ataków w Garissie i innych miejscach w Kenii, w tym w 2013 roku na sklep wielkopowierzchniowy w stolicy kraju - Nairobi.



O terroryzmie i wojnach, w których giną ludzie, przeczytaj w książkach >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!