"Ja sobie ust kneblować nie dam". Napieralski i Rozenek myślą o nowej partii

Na razie jest wyrok sądu partyjnego SLD dla Grzegorza Napieralskiego: trzy lata bez możliwość pełnienia funkcji w SLD. Jednak były szef Sojuszu nie składa broni, mówi, że nie da sobie kneblować ust, i - jak pisze "Gazeta Wyborcza" - razem z Andrzejem Rozenkiem myślą o nowej partii, bo stowarzyszenie już jest.
POLUB NAS
Napieralski został w styczniu zawieszony przez zarząd krajowy SLD w prawach członka partii za krytyczne wypowiedzi pod adresem SLD i działanie na jej szkodę. Zarzucano mu m.in., iż w swych wypowiedziach oceniał, że partia nie ma już szans i trzeba zakończyć jej działalność. Sprawa została też skierowana do rozpatrzenia przez krajowy sąd partyjny, który w poniedziałek zdecydował, że b. szef SLD nie będzie mógł przez trzy lata pełnić funkcji w partii.

Leszek Miller rozprawia się z Napieralskim. I w TOK FM odpowiada na jego utyskiwania: "Przestań się mazać"

"Objaw słabości Millera"

Według Napieralskiego "po to idzie się do polityki, by pełnić funkcje publiczne, ale też polityczne, bo tylko te funkcje dają możliwość zmiany świata na lepsze". - Uniemożliwienie mi pełnienia takich funkcji to jest coś, czego ja nie akceptuję, co jest dla mnie kuriozalne, nierozsądne. Ten wyrok pokazuje słabość Leszka Millera, jakąś zawiść, i ja sobie kneblować ust nie dam - mówi były lider Sojuszu i dodaje, że najprawdopodobniej odwoła się od decyzji sądu partyjnego - mówi.

Napieralski i jego zwolennicy nie zamierzają jednak tracić czasu. Według "Gazety Wyborczej" 18 działaczy SLD ze Szczecina, czyli rodzinnego miasta Napieralskiego, oraz osoby bezpartyjne już powołali stowarzyszenie - Polskie Forum Samorządowe.

- Poniedziałkowy wyrok sądu partyjnego w sprawie Grzegorza Napieralskiego tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że zrobiliśmy słusznie, powołując to stowarzyszenie - podkreśla Piotr Kęsik, przewodniczący lewicowego Polskiego Forum Samorządowego, były radny Szczecina. - Zapraszamy wszystkich zawieszonych w SLD, ukaranych przez sąd partyjny, wszystkich, którzy czują, że w SLD nie mogą realizować swoich pomysłów - dodaje Kęsik w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Ale stowarzyszenie to dopiero początek. Plany są znacznie ambitniejsze. Politycy i działacze lewicowi z różnych środowisk chcą powołać nowa partię i nowe koło poselskie w Sejmie, i to jeszcze przed wyborami prezydenckimi.

Partia to przyszłość. Przyszłość to partia

Wśród osób, które myślą o nowej formacji, jest Andrzej Rozenek. Były polityk Twojego Ruchu w rozmowie z portalem Gazeta.pl mówi wprost, że jest zainteresowany, ale przyszłą partią.

- To jest zaledwie stowarzyszenie, a przyszłość to partia. Prowadzimy w tej chwili intensywne rozmowy. Jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o konkretach, ale myślę, że koniec kwietnia to jest taka dobra data, by coś ogłosić - wyjaśnia Rozenek.

To może oznaczać, że naszej scenie politycznej, jeszcze przed wyborami prezydenckimi, powstanie nowa formacja lewicowa.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: