Nowa rosyjska "Armata"? Agencja TASS ujawnia plany najnowszego czołgu T-14

Rosyjski czołg T-14 Armata ma być wyposażony w zdalnie sterowany karabin maszynowy i nowoczesny system obrony przeciwko ostrzałowi. "Wszystkie dane dotyczące czołgu mogą być tylko elementem propagandy" - zauważa jednak "Business Insider".
POLUB NAS
Czołg ma zostać oficjalnie pokazany na paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa, która odbędzie się w Moskwie 9 maja. Jednak agencja TASS już teraz ujawniła jego specyfikacje techniczne. Grafika, przetłumaczona przez Biuro Badania Zagranicznych Sił Zbrojnych Armii USA, pokazuje dane takie jak waga, osiągi czołgu, jego zasięg, a także uzbrojenie jego wersji podstawowej:

Sergei Kaprov/TASS News Service/ US Army's Foreign Military Studies Office

Armata ma posiadać system aktywnej obrony Afganit

Jednym z najważniejszych elementów nowego czołgu ma być element aktywnej obrony Afganit - podaje "Bussines Insider". Jest to system, który wykrywa zbliżające się do czołgu obiekty - np. rakiety, pociski czy granaty, a następnie wystrzela w ich stronę pocisk, który niszczy je w trakcie lotu.

Zdaniem "Rossijskiej Gaziety" takie rozwiązanie mogłoby ochronić rosyjski pojazd np. przed atakiem amerykańskich śmigłowców typu Apache. W taki scenariusz wątpią jednak przedstawiciele amerykańskiego wojska - ich zdaniem system będzie mógł ochronić T-14 jedynie przed ostrzałem z broni automatycznej, granatami, pociskami przeciwpancernymi i podkalibrowymi.

Pierwsze T-14 trafiły do armii w lutym i marcu?

"Business Insider" dodaje, że Armata ma być wyposażona także w zestaw kamer wideo o wysokiej rozdzielczości - dzięki nim operatorzy będą mieć pełną wiedzę o tym, co dzieje się wokół pojazdu. By obniżyć koszty, podwozie armaty zostało zaprojektowane tak, by mogło obsługiwać również inne pojazdy wojskowe - wojsko rozważa ponoć wykorzystanie go jako elementu miotaczy ognia z napędem rakietowym czy samobieżnej artylerii.

Według agencji Interfax pierwsze Armaty trafiły do rosyjskiej armii w lutym i marcu tak, by wojskowi mogli odbyć z nimi pierwsze ćwiczenia. Duże dostawy T-14 mają być natomiast realizowane między 2017 a 2018 rokiem.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!