To zdjęcie poruszyło tysiące ludzi. Syryjskie dziecko myślało, że aparat to karabin. I poddało się

Na buzi strach i smutek, wielkie oczy wpatrzone prosto w obiektyw. I rączki w górze. Kilkuletnie dziecko było przekonane, że aparat w dłoni fotografa to broń. I poddało się. To zdjęcie poruszyło tysiące ludzi na całym świecie. Kim jest dziecko, kto i w jakich okolicznościach zrobił mu zdjęcie? Oto jego historia.
Zaczęło się od fotografii, którą 25 marca opublikowała na Twitterze dziennikarka z Gazy Nadia Abu Shaban:



Krótka historia zdjęcia

W ciągu sześciu dni zdjęcie podało dalej bądź podzieliło się nim w sieci ponad 10 tys. ludzi. I natychmiast pojawiły się pytania: kim jest dziecko? Kto i kiedy zrobił to zdjęcie? Nadia Abu Shaban szybko potwierdziła, że to nie ona jest autorką. Jeden z użytkowników serwisu Imgur dotarł do gazety, która opublikowała fotografię - tureckiego dziennika Turkiye. Przetłumaczył też (choć błędnie podał płeć i imię dziecka, poniżej publikujemy wersję bez tego błędu - red.) opis pod zdjęciem, ujawniający tożsamość dziecka - małej syryjskiej uciekinierki:

"Nagle opuszcza głowę, przygryza dolną wargę ząbkami i powoli podnosi rączki. I stoi w tej pozycji, nie mówiąc ani słowa. To niełatwe - pocieszyć dziecko, które myślało, że aparat fotograficzny to wymierzony w nie karabin, gotów do strzału. Nazywa się Hudea i ma tylko cztery latka. Straciła tatę w bombardowaniu miasta Hama. Przybyła do obozu Atme na granicy turecko-syryjskiej ze swoją - bardzo niespokojną - mamą i trojgiem rodzeństwa".



"Używałem teleobiektywu - a ona myślała, że to broń"

Internauta, który odnalazł publikację w "Turkiye", podał też imię i nazwisko autora zdjęcia - okazał się nim turecki fotoreporter Osman Sagirli. Gdy do fotografa dotarła telewizja BBC, potwierdził, że jest autorem wzruszającego kadru. Zdjęcie - jak się okazało - było szeroko komentowane w tureckojęzycznych mediach i sieci, jednak dopiero teraz - gdy przedostało się do "angielskiej części internetu", zyskało sławę. Wyjaśniła się przy okazji pomyłka wielu internautów - fotograf potwierdził też, że Hudea jest dziewczynką. Sfotografował ją w grudniu 2014 r., rzeczywiście w tureckim obozie dla uchodźców z Syrii.

- Używałem teleobiektywu - a ona myślała, że to broń. Po tym jak zrobiłem zdjęcie i na nie spojrzałem, zrozumiałem, że jest przerażona - opisał dla BBC sytuację Sagirli. Podkreślił, że to na twarzach dzieci, bardziej niż dorosłych, widać ogrom przeżytego koszmaru wojny.

Od chwili wybuchu syryjskiego konfliktu w marcu 2011 r. według Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców (UNHCR) z Syrii uciekło lub straciło swoje domy już co najmniej 10 milionów ludzi.

Dochód z tej akcji został przekazany na zakup ciepłych ubrań dla dzieci z Syrii:

Bardzo pozytywny filmik na koniec dnia. Pozytywny i bardzo wzruszający. A dochód z akcji zostanie przekazany na zakup ciepłych ubrań dla dzieci z Syrii>Posted by Gazeta.pl on Thursday, February 20, 2014





O wojnach ekstremistów na iracko-syryjskim pograniczu przeczytaj w książce "Państwo Islamskie" >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: