Kaczmarek: Kamiński to kozioł ofiarny. Na ławie oskarżonych powinni zasiąść też Ziobro i Engelking

- Oprócz Mariusza Kamińskiego, który w całej sprawie jest kozłem ofiarnym, na ławie oskarżonych powinni też zasiąść Zbigniew Ziobro i Jerzy Engelking - powiedział w TVN24 szef MSW w rządzie PiS Janusz Kaczmarek. Tak odniósł się do wyroku ws. byłego szefa CBA.
POLUB NAS
Kamińskiego skazano na 3 lata pozbawienia wolności. Otrzymał też 10-letni zakaz pełnienia funkcji publicznych za nadużycia w związku z działaniami CBA w tzw. aferze gruntowej za czasów rządów PiS. Więcej >>>

"Kamiński jest kozłem ofiarnym"

- W przeciwieństwie do wielu komentatorów znam wszystkie wątki w tej sprawie. Jestem zaskoczony tym wyrokiem - powiedział w "Kropce nad i" w TVN24 Janusz Kaczmarek. - Dlaczego na ławie oskarżonych nie ma osób, których nazwiska i pieczątki są pod wnioskami o operację specjalną? - pytał.

Prowadząca program Monika Olejnik poprosiła, by podał nazwiska osób, o których myśli. - Na pewno taką osobą był Jerzy Engelking, wiceminister sprawiedliwości oraz minister i prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Kamiński jest w całej sprawie kozłem ofiarnym - uważa Kaczmarek.

"Jestem w sporze z Kamińskim, a stać mnie na obiektywizm"

Z wnioskami Kaczmarka zgodził się Ryszard Kalisz z ugrupowania Dom Wszystkich Polska. Z kolei Adam Bielan z Polski Razem oświadczył, że nie chce odnosić się do słów Kaczmarka, bo ten "jest w sporze osobistym z Ziobrą".

Kaczmarek podkreślił, że jego spór z Ziobrą nie jest sporem prawnym. - Jestem za to w sporze prawnym z Kamińskim, a mimo to stać mnie na obiektywizm prawny - bronił swoich poglądów b. minister.

"U Kaczyńskiego odbywały się narady"

- To zły dzień dla polskiego wymiaru sprawiedliwości - tak Bielan skomentował wyrok sądu ws. Kamińskiego. - Jestem pełen podziwu dla sędziego, bo ten wyrok jest w pełni uzasadniony - uważa z kolei Kalisz. Polityk podkreślił, że wyrok ten "jest to maksymalnym, jaki można było wydać, ale i tak nie jest najsurowszy". - Ten wyrok jest kuriozalny i pokazuje schizofrenię polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jestem przekonany, że sąd apelacyjny wyda inne orzeczenie - oświadczył Bielan.

- Mieliśmy taki okres w latach 2005-2007, w którym organy władzy permanentnie naruszały prawa i wolności człowieka, a u premiera Kaczyńskiego odbywały się narady, na których decydowano o konkretnych sprawach - skomentował to Kalisz. Podobna wymiana zdań między oboma politykami trwała przez resztę programu. Żaden z panów nie przekonał jednak rozmówcy do swoich racji.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: