"Do SKOK Wołomin pielgrzymowali politycy wszystkich partii"

Andrzej Stankiewicz z "Rz" przypomina o związkach polityków partii Jarosława Kaczyńskiego z założycielami SKOK Wołomin. W gazetce wydawanej przez założyciela wołomińskiej kasy publikowali m.in. Jacek Sasin i Marta Kaczyńska. Wśród autorów znaleźć też można np. Janusza Korwin-Mikkego i wicepremiera Piechocińskiego.
Dzięki słynnemu zdjęciu z premiery filmu "1920 Bitwa Warszawska" temat SKOK-u Wołomin stał się jedną z najcięższych broni kampanii wyborczej. Fotografię upublicznili działacze PiS. Na zdjęciu widać Bronisława Komorowskiego z twórcą wołomińskiej kasy Mariuszem G. i szefem rady nadzorczej Piotrem P.

Obaj panowie mają poważne prokuratorskie zarzuty, a w śledztwie dotyczącym SKOK-u Wołomin mówi się o szkodach na kwotę 1,5 miliarda złotych.

Zdecydowana większość z ponad 3 miliardów złotych wypłaconych do tej pory przez BFG, klientom spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, trafiła do osób, które zdeponowały pieniądze w wołomińskim SKOK-u.

"Na fotografię Komorowskiego z szefami SKOK Wołomin Platforma odpowiedziała kontrzdjęciem, na którym rękę Mariusza G. ściska poseł PiS Jacek Sasin. Związki polityków PiS ze SKOK Wołomin były bliskie, choćby dlatego, że partia do jesieni minionego roku rządziła w Wołominie. Współpracownikom Macierewicza z komisji likwidującej WSI, którzy wówczas znajdowali się we władzach miasta, przeszłość Piotra P. nie wadziła" - pisze Andrzej Stankiewicz w "Rzeczpospolitej".

Prestiżowy periodyk

Dziennikarz nie ma wątpliwości, że sztandarowym dowodem na związki polityków - ze wszystkich praktycznie stron sceny politycznej - jest lista autorów, publikujących w piśmie "Dobry Znak", wydawaną przez wołomiński SKOK. Ale najłatwiej znaleźć tam można było teksty autorstwa polityków Prawa i Sprawiedliwości.

"W piśmie Wołomina regularnie publikowali m.in. senator PiS Jan Maria Jackowski oraz dawni posłowie PiS Artur Zawisza i Marian Piłka. Wśród publicystów gazety często pojawiali się wspierający PiS Jan Pietrzak, Marcin Wolski, Józef Szaniawski. Odnaleźliśmy nawet jeden tekst napisany przez Martę Kaczyńską. To materiał szczególny, opublikowany w przededniu wyborów 2011 r." - informuje Stankiewicz.

Ważni autorzy

Nie da się nie zauważyć, że często w gazetce publikowali także dziennikarze "wydawanej przez PiS "Gazety Polskiej", która dziś zarzuca prezydentowi Komorowskiemu związki z Wołominem".

W "Dobrym Znaku" publikowali też, jak sprawdził dziennikarz "Rz", m.in. Janusz Korwin-Mikke, "była rzeczniczka rządów SLD Aleksandra Jakubowska". "Odnaleźliśmy tam również serię kilkudziesięciu publikacji Janusza Piechocińskiego, dziś lidera PSL, rozpoczętą w 2009 r." - napisał.

Co się działo w SKOK-ach?

Jak poinformował w TOK FM prokurator generalny Andrzej Seremet, w całym kraju toczy się ponad 2 200 śledztw dotyczących spółdzielczych kas.

Ale tematem zajmują się nie tylko prokuratorzy. Przed tygodniem w Sejmie powstała specjalna podkomisja, która ma przyjrzeć się sprawie SKOK-ów. Na jej czele stanął poseł PO Marcin Święcicki. Platforma domagała się też powołania sejmowej komisji śledczej ws. spółdzielczych kas.

Prezydium Sejmu chce, by sejmowa Komisja Etyki sprawdziła, czy posłowie PiS naruszyli zasady etyki poselskiej, zaskarżając do TK wniosek o zbadanie zgodności z prawem rozporządzenia Ministerstwa Finansów ws. SKOK-ów. Dokument miała posłom Prawa i Sprawiedliwości napisać prawniczka pracująca dla SKOK-ów i szefa kas senatora Grzegorza Biereckiego.

Nic się nie stało...

Sam Bierecki został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego PiS, po publikacji "Wprost", że miał on wyprowadzić kilkadziesiąt milionów złotych do spółki, której dziś jest właścicielem i prezesem. Tygodnik powoływał się na informacje, jakie szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak przekazał premier Ewie Kopacz i szefom służb.

Grzegorz Bierecki konsekwentnie odpiera zarzuty. Przekonuje, że za atakiem na SKOK-i stoją politycy PO i zagraniczne banki.

Balcerowicz miażdży: SKOK-i to największa afera polskiego sektora finansowego>>>

Więcej o: