Napieralski: "Pozywam Millera za złamanie statutu SLD". A o Ogórek: "To nie kandydatka Sojuszu"

- Formalnie nie jestem zawieszony w prawach członka SLD. Jeszcze dziś zostanie złożony pozew przeciwko Millerowi za łamanie statutu partii - powiedział poseł Grzegorz Napieralski w RMF FM. Ostro mówił też o ostatnich poczynaniach Millera i kandydaturze Magdaleny Ogórek.
POLUB NAS
- Czy zdołał pan w sobie wzbudzić entuzjazm do kandydatury Magdaleny Ogórek? - zapytał Konrad Piasecki, prowadzący "Kontrwywiad" RMF FM. Gościem audycji był Grzegorz Napieralski, b. szef SLD, obecnie poseł tej partii.

- Proszę mi przypomnieć, ile pani Ogórek ma poparcia w sondażach? - poprosił polityk. - Cztery, pięć, czasem sześć... - odparł Piasecki. - A czasem dwa - dodał Napieralski. - To chyba nie jest szczyt marzeń SLD, jeśli chodzi o wybory prezydenckie? - pytał retorycznie poseł.

"Kukiz w sondażu wyżej niż Ogórek"

Napieralski uważa, że "kandydatura Ogórek nie jest kandydaturą SLD". - Gdyby była poparta przez konwencję krajową SLD, zaangażowanie Sojuszu byłoby inne i byłaby to dla mnie oczywista kandydatura. A nawet sam Leszek Miller mówi, że to niezależna kandydatka - podkreślił polityk.

- Czy w SLD pojawia się pomysł, by zrezygnować z tej kandydatury? - dopytywał Piasecki. - Moje koleżanki i koledzy patrzą, co się dzieje. Kukiz w sondażu jest wyżej niż Ogórek, a to mało jak na ambicje partii, która myśli o współrządzeniu Polską. Były różne pomysły, różne sygnały do mnie docierają, trzeba zapytać Millera - odpowiedział wymijająco Napieralski.

"Pakowanie? Nawet nie jestem zawieszony!"

- Pan się już chyba powinien pakować. Bo w poniedziałek pana wyrzucą z partii - zauważył prowadzący audycję. - Ja nawet nie jestem zawieszony. Zarząd krajowy nie miał prawa do takiej uchwały - oświadczył polityk.

- Po pierwsze, skierowano sprawę nie do tego sądu, co trzeba. Po drugie, wg naszych przepisów zawiesza się kogoś w prawach członka, jest akt oskarżenia, jest wniosek o ukaranie. Tego wniosku nie było 9 stycznia. Pojawił się dopiero 25 lutego. Później został cofnięty z przyczyn formalnych, bo był źle napisany. Pojawił się po raz kolejny 10 marca, a więc nie było wniosku o ukaranie - wyjaśniał Napieralski.

"Będzie pozew przeciwko Millerowi"

Poseł zapowiedział też złożenie jeszcze dziś pozwu do sądu powszechnego przeciwko Millerowi i "przeciwko łamaniu zasad w Sojuszu Lewicy Demokratycznej".

- Pozywam tych ludzi, którzy uważają SLD za własny folwark. Ja uważam, że Leszek Miller uważa partię za swoją prywatną. Mówię dzisiaj do niego: Leszku, to nie jest twoja własność. To nie może być prywatna partia jednej osoby, bo ma takie widzimisię, więc będzie kogoś wyrzucać czy nie wyrzucać. Jeszcze do tego łamać statut, nie ma na to mojej zgody - zadeklarował Napieralski.

"Nie chcę być w takim SLD, jak dziś"

Poseł odniósł się także do pomysłu SLD, by wypłacać ludziom odszkodowania za plan Balcerowicza. - To chęć Sojuszu zwrócenia na siebie uwagi. Nie wyszło to moim koleżankom i kolegom, a szczególnie Millerowi - powiedział Napieralski.

- Teraz trzeba patrzeć do przodu. Miller powinien proponować takie projekty ustaw, które poprawiają edukację, warunki pracy i płace. To, co się działo 25 lat temu, dziś powinno być zwrócone ludziom w emeryturach i rentach - uważa polityk. Napieralski dodał, że całą sytuację obserwuje "z zaciekawieniem i ze zdziwieniem".

- Tak słucham pana i myślę sobie: Grzegorzu Napieralski, tobie już chyba czas pójść własną drogą. Dla ciebie SLD to już nie jest twoja partia - powiedział Piasecki. - W takim SLD, jaki jest dzisiaj, ja nie chcę być. Ale widzę wspaniałych ludzi w Sojuszu i wiem, że może to być nowoczesny, bardzo ciekawy ruch polityczny - oświadczył Napieralski.

Z pełną treścią "Kontrwywiadu" można się zapoznać na stronie Rmf24.pl >>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!