"Prezydent nie powinien słuchać doradców, którzy zamiast na kampanię wyborczą wysłali go na wojnę"

- Prezydent próbuje podzielić Polaków - wiceszefowa PiS Beata Szydło krytykuje nową wyborczą taktykę Bronisława Komorowskiego. Prezydent w najnowszym spocie mówi o Polsce racjonalnej i radykalnej. - Wystartował z hasłem zgody. Nawoływał kontrkandydatów do rozmowy. Po czym albo wymachuje ciupagą, albo mówi o radykalizmie - oceniła Szydło w TOK FM.
Nowy spot Bronisława Komorowskiego i nowa odsłona kampanii. Teraz prezydent mówi - nawiązując do zakłócania przez przeciwników jego wieców wyborczych - o podziale Polski na części radykalną i racjonalną. Siebie i swoich zwolenników zalicza do Polski racjonalnej.

- Prezydent Komorowski próbuje podzielić Polaków. Robi to od początku kampanii. Nie powinien słuchać doradców, którzy wysłali go na wojnę, a nie na kampanię wyborczą - komentowała w TOK FM Beata Szydło.

Wiceszefowa Prawa i Sprawiedliwości wytknęła prezydentowi, że choć "wystartował do kampanii z hasłem zgody", to teraz zajmuje się przede wszystkim dzieleniem Polaków.

- Namawiał kontrkandydatów do rozmów, powtarzał zgoda, zgoda, zgoda. Po czym albo wymachuje ciupagą, albo mówi o radykalizmie. Czy radykalnie są ci, którzy nie chcą pracować do 67. roku życia? A może radykalni są ci, którzy nie chcą posyłać do szkoły swoich sześcioletnich dzieci? Czy to radykalizm? A może właśnie to jest racjonalizm.

Konkurenci mogą wpaść w pułapkę

Publicysta "Rzeczpospolitej" Michał Szułdrzyński ocenia, że nowa odsłona kampanii prezydenta może być sporym kłopotem dla jego konkurentów. "Jeśli zaczną wchodzić w narrację narzuconą przez Komorowskiego i będą mówić, że radykalizm to nic złego, wpadną w pułapkę zastawioną przez sztabowców prezydenta"- napisał.