Polska opiekunka wygrywa proces w Szwajcarii. To może być precedens, nie tylko w Szwajcarii

Polska opiekunka Agata J. wygrała przed szwajcarskim sądem proces o nadpłatę 14 tys. franków za nadgodziny oraz 24-godzinną gotowość do pracy. Jej sprawa może wywołać falę procesów. Również w Niemczech.
Przypadek Agaty J. to precedens i pierwsza próba dochodzenia własnych praw przed sądem przez zagraniczną opiekunkę. Setki tysięcy kobiet opiekują się na Zachodzie starszymi i chorymi. Zadziwiające, że na pierwszy proces trzeba było tak długo czekać. - Sąd dał nam narzędzie, którym możemy walczyć z firmami w ekstremalnych przypadkach - mówi Bożena Domańska z organizacji "Netzwerk Respekt", zrzeszającej opiekunki przy szwajcarskich związkach zawodowych VPOD.

"Przelała się czara goryczy"

- Do procesu nie doszło przypadkowo, lecz poprzedziła go seria wydarzeń z upokorzeniami włącznie - tłumaczy Domańska. Także Domańska jest opiekunką i zanim doszło do sprawy, opiekowała się chorym razem z Agatą J. Kiedy w 2011 roku Bożena Domańska upomniała się o wyższą pensję i zwróciła uwagę na łamanie warunków umowy zatrudnienia, została dyscyplinarnie wyrzucona z pracy. - Najpierw byłam bezradna, ale otrzymałam pomoc od Szwajcarów - wspomina. Sprawa trafiła do sądu. Do wyroku jednak nie doszło, bo strony zawarły ugodę.

Chorym dalej opiekowała się Agata J., którą pracodawca zatrudnił na jeszcze gorszych warunkach - opowiada Domańska. Wtedy obydwie kobiety zwróciły się do związków zawodowych. Jeden z nich - VPOD - pomógł i w ten sposób pozyskały adwokata. W efekcie powstała organizacja "Netzwerk Respekt" zrzeszająca zagraniczne opiekunki w Szwajcarii, która skierowała sprawę Agaty J. do sądu.

Gotowość do pracy to też praca

Na początku 2014 roku Sąd Cywilny w Bazylei uznał, że firma Runkel GmbH, która pośredniczyła w zatrudnieniu Agaty J., musi jej nadpłacić ok. 14 tys. franków plus odsetki. Według sądu kobieta pracowała siedem dni w tygodniu, 9 godzin dziennie, także w nocy - pomimo że w jej umowie mowa była o 42 godzinach tygodniowo. Łącznie wyliczono, że kobieta powinna otrzymać wynagrodzenie za 140 godzin pracy tygodniowo. Za każdą godzinę gotowości do pracy kobieta otrzymała połowę normalnego wynagrodzenia.

Sąd zabronił też zatrudniania do tak intensywnej opieki tylko jednej opiekunki. Zwrócono uwagę na prawo opiekunek do prywatności poza miejscem pracy. W międzyczasie Agata J. znalazła nową pracę na lepszych warunkach - nie przez agencję, lecz bezpośrednio u rodziny. Teraz ma wyższe wynagrodzenie i własne mieszkanie. - Na wygranym procesie korzystają także inne Polki, bo po ogłoszeniu wyroku coraz więcej agencji podwyższyło wynagrodzenie i zwraca większą uwagę na warunki pracy kobiet - potwierdza stowarzyszenie opiekunek.

Ryzyko się opłaciło

Powstanie organizacji "Netzwerk Respekt" przy szwajcarskim związku zawodowym VPOD jest czymś wyjątkowym w środowisku migracji zarobkowej. Pomimo że od lat dziesiątki tysięcy Polek pracują za granicą jako opiekunki starszych i schorowanych, kobiety nie potrafiły się do tej pory zrzeszyć w celu walki o swoje prawa. W szwajcarskiej organizacji jest obecnie 50 Polek, miesięczna składka wynosi 10-17 franków.

Zrzeszenie skierowało sprawę do sądu i zadbało o kampanię medialną w Szwajcarii. Telewizja SFR pokazała dokumentację na temat opiekunek pt. "Hilfe aus dem Osten", w prasie pojawiły się liczne artykuły. - Nagłośnienie sprawy było konieczne - mówi Bożena Domańska i zwraca uwagę na złą kondycję psychiczną i fizyczną wielu opiekunek. - Nawet młode kobiety szybko się wypalają, wiele czuje się izolowanych. Dwie koleżanki popełniły wręcz dwa lata temu samobójstwo - opowiada Polka. - Aby nie popaść w depresję, trzeba mieć życie prywatne, najlepiej we własnych czterech ścianach, tak aby mogły nas odwiedzać dzieci i rodzina - dodaje.

Organizacja "Netzwerk Respekt" zwraca uwagę, że wiele firm pośredniczących w zatrudnianiu Polek nie posiada wystarczającej wiedzy na temat świadczeń i warunków pracy za granicą. Niektóre zwracają się teraz do stowarzyszenia o poradę.

Procesy ostatecznością

Firmy pośredniczące w zatrudnianiu opiekunek z Europy Środkowo-Wschodniej w Szwajcarii otrzymują od ośmiu do 14 tys. franków miesięcznie. Większość tej sumy idzie na poczet pośrednictwa. Kobietom wykonującym pracę płacą wynagrodzenie w wysokości od 1200 do 4000 franków. Domańska podkreśla, że skierowanie sprawy do sądu jest ostatecznym rozwiązaniem. W drastycznych przypadkach łamania praw nie pozostaje nic innego, dlatego "Netzwerk Respekt" przygotowuje aktualnie falę dalszych procesów - dodaje.

Kobiety ogłosiły też właśnie apel, aby jak najwięcej kobiet przyłączyło się do ich stowarzyszenia. Apel zaczyna się słowami: "Pochodzimy z Polski, Węgier, Rumunii i Słowacji. Wszyscy jesteśmy Agatą!"

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''





Więcej o:
Komentarze (21)
Polska opiekunka wygrywa proces w Szwajcarii. To może być precedens, nie tylko w Szwajcarii
Zaloguj się
  • magdalena mazurek

    0

    Popieram i jestem za tym że powstała taka organizacja która pomoże kobietom o sprawiedliwe wynagrodzenie za ich cieżką i poświęcającą się pracę przy starszych osobach.W moim przypadku ja też pracowałam 7 dni w tygodniu u gospodarza i nie otrzymałam żadnych godzin nadliczbowych ,a powinnam pracować 55 godz.tygodniowo. Czy mam szanse ubiegać się i starać o godziny nadliczbowe moich 10 lat przepracowanych ???

  • antekpociecha

    0

    Wtedy obydwie kobiety zwróciły się do związków zawodowych. Jeden z nich - VPOD - pomógł i w ten sposób pozyskały adwokata
    ============================================
    Może kiedyś doczekamy że i w Polsce będą związki zawodowe................

  • godson_f

    Oceniono 2 razy 2

    ku... szanowna gazeto jakim ty językiem się posługujesz ??? proces o nadpłatę ??? nadpłata to chyba jak się komuś więcej płaci niż się należy czyli można zrobić nadpłatę ale nie sądzić się o nadpłatę tylko o niedopłatę chyba że polski język trudny język ???

  • elzbieta09

    Oceniono 18 razy 12

    Organizacja polskich kobiet, która powstała w Szwajcarii, to nie ruch feministyczny, ale organizacja pracowników. O to chodzi. Feministki dużo krzyczą o prawach, robią wiece, robi sobie reklamę, zarabiają na awanturnictwie.

    Kobiety polskie w Szwajcarii walczą o swoje prawa do godziwej płacy. Nie nazywają siebie feministkami, nie defilują po mieście, nie potępiają mężczyzn. Robią dobrą robotę.

    Popieram takie organizacje kobiet jak ta w Szwajcarii. Jestem (i zawsze byłam) przeciwko feminizmowi. Feministki - uczcie się od normalnych kobiet!

  • razb1947

    Oceniono 17 razy 15

    A w KPS-Komitet Pomocy Społecznej w Poznaniu płaci opiekunkom tylko 8 zł. brutto za godzinę pracy przez 7 dni w tygodniu bez różnicy czy nadgodziny czy dni wolne od pracy,a gdzie jest NIK albo prokuratura ?

  • blski

    Oceniono 9 razy 7

    Pracodawcy sa zorganizowani czy to formalnie czy tez w nieoficjalnych zrzeszeniach.
    Jedyna przeciwwaga sa zwiazki zawodowe. WYlacznie Zwiazki sa w stanie zapewnic nie tylko lepsze zarobki ale tez lepsze traktowanie w pracy.
    Zrzeszenia pracodawcow wydaja duzo pieniedzy na walke czy to z istniejacymi zwiazkami czy tez przeciwko nowym. Za te pieniadze prowadza kampanie majace na celu zochydzenie zwiazkow zawodowych wsrod spoleczenstwa, wykazywanie naduzyc jak tez ustawiajac prawodastwo w celu ograniczenia wplywow zwiazkow.
    Tym ktorzy sa niezadowoleni z warunkow pracy polecam zorganizowanie sie, niezadowolonym z istniejacych zwiazkow polecam zalozenie wlasnych. W niedawnym konflikcie z gornikami mozna bylo zaobserwowac niechec komentujacych w stosunku do gornikow, jezeli bylo to spowodowane zawiscia to zamiast zazdroscic zalozcie wlasne zwiazki.
    Tych ktorzy uwazaja, ze sa traktowani dobrze ostrzegam, ze ich pracodawcy pracuja dzien i noc zeby to zmienic, czy to wprowadzajac nowe technologie ktorych celem bedzie eliminacja wysoko platnych stanowisk, albo znalezienie pracownikow w innych krajach za mniejsze pieniadze.

  • proteusz33

    Oceniono 15 razy 13

    Właśnie zaczyna sie sezon na szparagi.Głównie w Niemczech.Praca 12-14 godzin dziennie,7 dni w tygodniu.Z wyjątkiem dni gdy są wyładowania atmosferyczne.Płaca ok 2 tys zł/tydz.Chętnych:50 osób na jedno miejsce.To wyjaśnia wszystko.

  • dziadekjam

    Oceniono 33 razy 27

    Firmy pośredniczące w zatrudnianiu opiekunek z Europy Środkowo-Wschodniej w Szwajcarii otrzymują od ośmiu do 14 tys. franków miesięcznie. Większość tej sumy idzie na poczet pośrednictwa. Kobietom wykonującym pracę płacą wynagrodzenie w wysokości od 1200 do 4000 franków.
    =================================================================
    Te "firmy pośrednictwa pracy", to w większości organizacje bandyckie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX