Tak wg Dudy będzie wyglądał polski sklep po wprowadzeniu euro. Oto... "Bronkomarket"

- To nasza wystawa obrazująca zapowiedzi Bronisława Komorowskiego, który chce wprowadzenia euro - powiedział kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda, otwierając w Warszawie "Bronkomarket". "Tu zapłacisz tylko w euro" - to hasło reklamowe nowego "sklepu".
POLUB NAS
Choć w Warszawie sklepów nie brakuje, w przyziemiu biurowca przy ul. Pięknej właśnie przybył kolejny. Sklep ten nazywa się "Bronkomarket", a pochodzenia nazwy łatwo się domyślić, szczególnie biorąc pod uwagę, kto sklep prowadzi.



- To nasza wystawa zapowiedzi tego, co może być w Polsce. Zapowiedzi, których dokonuje pan prezydent Bronisław Komorowski i jego obóz polityczny - powiedział podczas otwarcia punktu Duda.

Skąd ceny w "Bronkomarkecie"?

- W "Bronkomarkecie" ceny są w euro. To nawiązanie do sytuacji, w której dziś są Słowacy, nasi sąsiedzi. Weszli do strefy euro. Zarobki są u nich podobne jak w Polsce, a ceny odpowiednio się zmieniły. Na Słowacji produkty są często o 100 lub 150 proc. droższe niż w Polsce - mówił Duda. - Czy wciąż aktualna jest deklaracja prezydenta z 2013 r., że Polska chce wejść do strefy euro? - pytał kandydat PiS.

Wcześniej rzecznik tej partii Marcin Mastalerek wyjaśnił, że ceny produktów w "Bronkomarkecie" (podane w euro) zostały zaczerpnięte z sieci sklepów działających zarówno w Polsce, jak i na Słowacji. Nazwy sieci nie wymienił, aby nie "robić kryptoreklamy".



"Absolutnie nie dla euro w takiej sytuacji"

- Najniższa emerytura w Polsce to ponad 800 zł, co oznacza, że polski emeryt po przeliczeniu będzie otrzymywał ok. 200 euro emerytury. Mówimy absolutnie "nie" dla euro w takiej sytuacji! - grzmiał Duda. - Euro będzie można wprowadzić, kiedy w Polsce przeciętne wynagrodzenie będzie zbliżone do tego na zachodzie Europy - uważa kandydat PiS.

- Polski złoty jest stabilizatorem polskiej gospodarki. Jeśli wejdziemy do strefy euro, jeśli prezydent nas tam wprowadzi, nie ma wątpliwości, że ceny będą takie jak w tym sklepie - powiedział Duda. - Choć teraz pojawiają się głosy, że na razie o euro nikt nie mówi, podobnie było z podniesieniem wieku emerytalnego. Przed wyborami deklarowano, że nie będzie podniesienia wieku emerytalnego. Proszę, by w kwestii euro Polacy przypomnieli sobie tamtą historię - zwrócił się Duda do swoich wyborców.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!