Wybory 2015. Debata kandydatów "antysystemowych". I propozycje: "unieważnienie ustaw antynarodowych", "nowy podział władzy"

Co proponują "antysystemowi" kandydaci na prezydenta w majowych wyborach? O tym opowiadali podczas specjalnie dla nich zorganizowanej debaty. Pięć nazwisk: Jankowski, Morawiecki, Słomka, Tanajno i Wilk. Jakie mają priorytety?
Załóżmy, że któryś z panów (Jankowski, Morawiecki, Słomka, Tanajno lub Wilk) zostaje prezydentem w majowych wyborach. Choć cieszą się marginalnym poparciem i większość z nich nie zdobędzie nawet wymaganych 100 tys. podpisów poparcia, zapytajmy: jakie byłyby ich pierwsze inicjatywy ustawodawcze? Oto, co odpowiedział każdy z nich podczas specjalnej "debaty antysystemowych kandydatów" na prezydenta:

Zdzisław Jankowski o ustawach antynarodowych

"Warto dać pod osąd, czy warto dalej być w Unii Europejskiej. Drugim moim celem byłoby wniesienie do Sejmu projektu ustaw, które unieważniłyby ustawy antynarodowe. Trzecim moim celem byłoby pobudzenie aktywności Polaków do obrony interesów narodowych".



Kornel Morawiecki o nowym wariancie rozwoju świata

"Po pierwsze, ustawa, która pozwoli zlikwidować bezrobocie; która zacznie proces, który będzie polegał na tym, że młodzi ludzie będą się uczyć i za to będą mieli płacone. Potem nowy podział władzy: na władzę wykonawczą, sądowniczą i ustawodawczą, uzupełniony o władzę medialną i pieniądza. Trzeba znaleźć nowy wariant rozwoju świata. Trzecia sprawa to nowa ordynacja wyborcza".

Adam Słomka o dekomunizacji

"Po pierwsze - dekomunizacja, czyli usunięcie zbrodniarzy komunistycznych z instytucji państwowych, począwszy od rządu, a skończywszy na Państwowej Komisji Wyborczej, prokuraturze i policji. Po drugie - wprowadzenie ustawy zobowiązującej parlament do przedstawiania społeczeństwu co roku bilansu korzyści i kosztów z integracji z Unią Europejską. Trzecia ustawa dotyczyłaby jakichś pilnych spraw społecznych bądź bankowych, bądź w tej chwili wydaje mi się, że potrzeba ustawy przywracającej status komorników jako funkcjonariuszy państwowych, żeby ponosili odpowiedzialność karną za to, co robią. W tej chwili są jakimiś prywatnymi tworami, które nie podlegają kontroli".

Paweł Tanajno o referendach

"Nasza formacja - Demokracja Bezpośrednia - stawia na jeden postulat: zmiana zasad sprawowania władzy przez obywateli w tym państwie. Zgodnie z artykułem 4. konstytucji mamy prawo sprawować tę władzę bezpośrednio. Tymczasem przez ostatnie 25 lat wolności nasi włodarze praktycznie odebrali nam to prawo różnymi przepisami, które sprawiają, że referenda stają się niemożliwe w ogóle do zwołania, a nawet jakby były przeprowadzone, to nie byłyby obligatoryjne. Więc: zniesienie progu frekwencji oraz konieczność przeprowadzenia po złożeniu wniosku popartego 500 tys. podpisów i obligatoryjne wykonanie wyniku referendum.

Dwie pozostałe ustawy byłyby zgodne z moją historią i tym, kim jestem. Od 18. roku życia jestem przedsiębiorcą i widząc patologię funkcjonowania przedsiębiorstw w naszym kraju, pierwsze, co bym zrobił, to wnioskowałbym o znaczące zmiany ordynacji podatkowej, tak żeby ludzie, którzy podejmują działalność gospodarczą, nie musieli się czuć od razu potencjalnymi przestępcami.

Trzecia sprawa to ogromny problem demograficzny, z jakim się spotyka Polska. Ja - jako ojciec czwórki dzieci - mam to szczęście, że udaje mi się zapewnić rodzinie odpowiedni byt, natomiast wiem, z jakim problemem spotykają się ludzie, którzy chcą mieć więcej dzieci, a nie mogą realizować tego pragnienia ze względów ekonomicznych, dlatego mam taki postulat, aby państwo inwestowało w rozwój demograficzny, dając na każde dziecko 500 zł co miesiąc. Po sześciu latach człowiek, który osiągnął pełnoletność, ukończył szkołę czy studia i zaczął pracować, zwraca w podatkach cały koszt inwestycji".

Jacek Wilk o ustawie Wilka

"Pierwsza ustawa to zupełnie nowa ustawa o działalności gospodarczej, którą nazywam ustawą Wilka i nie bez powodu kojarzę ją z ustawą Wilczka, ponieważ to by była tak naprawdę tamta ustawa, tylko bardziej uproszczona. Bardzo proste, przejrzyste dla każdego zasady prowadzenia działalności gospodarczej. Po drugie - zmiana ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Kwota wolna od podatku najwyższa w Europie - skoro inne kraje konsekwentnie podnoszą tę kwotę, nie ma powodu, żeby Polacy nie byli tutaj najlepsi pod tym względem. Czyli kwota wolna od podatku w wysokości 75 tys. zł rocznie. Trzecia rzecz - zmiana w ustawie o finansach publicznych, która przewiduje zakaz planowania budżetu państwa zakładającego deficyt".

Więcej o: