Wybory prezydenckie 2015. Na Twitterze wrzawa: "Kandydat PiS powiedział, że Kaszubi dzielą Polskę". Duda: "To manipulacja"

Kandydat PiS na prezydenta uważa, że mniejszości, takie jak Ślązacy i Kaszubi, dzielą Polskę? Taka informacja pojawiła się w mediach społecznościowych chwilę po wystąpieniu Andrzeja Dudy w Katowicach. Duda natychmiast zaprzeczył: "To manipulacja". A co powiedział naprawdę?
POLUB NAS
Były europoseł Marek Migalski ogłosił na Twitterze, że Andrzej Duda zasugerował podczas wizyty na Śląsku, że mniejszości narodowe dzielą Polskę.



Zarzut natychmiast spotkał się z reakcją samego Dudy. "Nie było takiego zdania. To manipulacja moją wypowiedzią" - napisał kandydat PiS.





"Nie służy interesom Rzeczpospolitej"

Duda prezentował w Katowicach "Pakt dla Śląska" - projekt rozwoju regionu, współtworzony przez jego mieszkańców. Podczas konferencji prasowej został zapytany przez przez dziennikarkę TV Silesia, o stanowisko w sprawie Ślązaków.

Oto, jak dokładnie przebiegła rozmowa:

Dziennikarka: Mówił pan "nic o nas bez nas". 140 tys. osób na Śląsku chciałoby zostać uznanymi za mniejszość etniczną. Czy jako prezydent wziąłby pan to pod uwagę?
Andrzej Duda: To problem państwowy. Ja jestem zwolennikiem łączenia, a nie dzielenia Polaków i uważam, że wyodrębnianie kolejnych narodowości, dzisiaj, nagle nie służy interesom Rzeczpospolitej Polskiej.
Dziennikarka: Nawet jeśli to osobna kultura i osobny język?
Andrzej Duda: To sprawa dyskusyjna, dla specjalistów. O ile wiem, wyroki sądowe oparte na ekspertyzach nie wskazywały na to, by można było podzielić to stanowisko.
Dziennikarka: Jak Kaszubi dzielą Polskę? Oni są uznani jako mniejszość.
Andrzej Duda: Jak powiedziałem, nie ma podstaw, by wyodrębniać dodatkowe mniejszości narodowe.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!