Clarkson: Zrobię ostatnie okrążenie w "Top Gear", zanim skur... mnie wyleją. W przyszłym tygodniu decyzja BBC

Jeremy Clarkson, nie przebierając w słowach, skrytykował wczoraj władze BBC - pisze Daily Mirror. Stacja zawiesiła go po tym, jak rzekomo uderzył producenta. W oficjalnym komunikacie BBC podaje, że w przyszłym tygodniu zapadnie decyzja, czy Clarkson zostanie zwolniony.
POLUB NAS
Ważą się losy pracy Jeremy'ego Clarksona w BBC. Kontrowersyjny prezenter został zawieszony po tym, jak doszło do burdy z jednym z producentów programu. Sam gwiazdor zdaje się być przekonany, że jego dni w BBC są policzone.

Wczoraj wieczorem Clarkson ostro wypowiedział się o kierownictwie BBC i decyzji o jego zawieszeniu. Na scenie lokalu London Roundhouse mówił, że "zrobi ostatnie okrążenie testowe w Top Gear, zanim pier......i skur....e go wyleją", donosi Daily Mirror. - Przewiozę kogoś w pierwszym samochodzie, który będzie pod ręką. Ale jestem na zwolnieniu, więc pewnie będzie to Austin Maestro - ironizował gwiazdor BBC.

- Mogę się wzruszyć, kiedy będę prowadził, ale zrobię ostatnie okrążenie - powiedział Clarkson. Prezenter kultowego programu jasno odniósł się do tego, że BBC straci na przerwaniu emisji "Top Gear". - Była 18-letnia lista oczekujących na miejsce na widowni "Top Gear", niech BBC się pier... - powiedział prezenter.



Decyzja o losie Clarksona w przyszłym tygodniu

Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu dowiemy się, czy stacja zdecyduje się na zwolnienie Clarksona, podaje Evening Standard.

- W związku z ostatnimi wydarzeniami Ken MacQuarrie (jeden z dyrektorów BBC) bada dowody i w przyszłym tygodniu zda raport dyrektorowi generalnemu - powiedział przedstawiciel stacji. - Kiedy będą znane fakty, rozważymy kolejne kroki. Do tego czasu nie udzielamy dalszych komentarzy - dodał.

Clarkson miał uderzyć producenta swojego programu

Telewizja BBC zawiesiła Clarksona po tym, jak uderzył producenta "Top Gear". BBC wydało oficjalne oświadczenie w tej sprawie: "Jeremy Clarkson został zawieszony po burdzie z producentem BBC. Zostanie przeprowadzone śledztwo w tej sprawie. Nikt inny nie został zawieszony". Jednocześnie ogłoszono, że trzy ostatnie odcinki serii nie zostaną wyemitowane.

To nie był pierwszy problem stacji z Clarksonem. Wcześniej był oskarżany o wygłaszanie rasistowskich i obraźliwych komentarzy. Podczas kręcenia programu w Argentynie Clarkson wraz z dwójką pozostałych prowadzących oraz producentem Andym Williamem musiał w popłochu opuścić kraj po zamieszkach, jakie wybuchły wśród Argentyńczyków z powodu rejestracji jednego z ich samochodów. Miała ona nawiązywać do przegranej przez kraj wojny o Falklandy z 1982 r.

Fani zbierają podpisy, koledzy nie chcą kręcić show bez Clarksona

Osoba z władz BBC wyjawiła, że telewizja chciała do trzech ostatnich odcinków serii nagrać sceny w studio tylko z dwoma pozostałymi prezenterami "Top Gear", Jamesem Mayem i Richardem Hammondem. Ci jednak nie zgadzają się na to rozwiązanie . - Uważają, że albo wszyscy, albo żaden - powiedziała w rozmowie z "Mirrorem".

Gwiazdora BBC bronią także fani "Top Gear". Piszą oni do stacji petycję o przywrócenie programu z udziałem Clarksona. Od jego zawieszenia na początku zeszłego tygodnia zebrano pod nią już około miliona podpisów - podaje " Evening Standard".

W związku z zawieszeniem gwiazdy BBC odwołano też nadawanie w ostatnią niedzielę nagranego wcześniej odcinka "Top Gear" z jego udziałem. Wyświetlany zamiast programu film dokumentalny osiągnął zasięg 5,7 proc. w porównaniu z 19 proc., które zdobył poprzedni odcinek "Top Gear". To strata rzędu ok. 4 milionów widzów.

Jeremy Clarkson z ironią o samochodach i życiu - sprawdź jego książki >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Komentarze (113)
Clarkson: Zrobię ostatnie okrążenie w "Top Gear", zanim skur... mnie wyleją. W przyszłym tygodniu decyzja BBC
Zaloguj się
  • Konrad Gawroński

    0

    W normalnym świecie Clarkson raz dwa dostałby propozycję stworzenia programu w innej stacji o nazwie "High Gear". Pewnie ma w kontrakcie jakąś klauzulę która nie pozwoli mu na taki transfer i w ten sposób wszyscy przegrywają: BBC nie ma oglądalności, Clarkson nie może zarobić, cała ekipa produkcyjna programu traci robotę, fani są wściekli. Jedyna osoba która coś zyskała chociaż pewnie też wstyd jej się pokazać w robocie (którą możliwe że straci przez zawieszenie programu) jest ten producent wykonawczy.

  • vidi12

    Oceniono 1 raz 1

    Tak szczerze powiem, że mam w du pie top gir i tnv, który tym żyje od wielu dni... w du pie... Clarkson - po wy je baniu z BBC może zostać kandydatem PO do Parlamentu Europejskiego... Elek - ku rwa - torat PO i tę kandydaturę przełknie :)))))

  • blue911

    Oceniono 2 razy 0

    Trep.

  • blue911

    Oceniono 2 razy 2

    Ustawka!.....

  • gr_ub_y

    Oceniono 2 razy 0

    Hehheheh... ależ ten facio jest nadęty... a niech go BBC w końcu wypierdoIi, bo nie idzie tego cyrku już obserwować.

    Za miesiąc już nikt nie będzie płakał.

  • blski

    Oceniono 3 razy 1

    Koniec primadonny.
    Arogancja wczesniej czy pozniej zostanie ukarana.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 1 raz 1

    No to konkurencyjne stacje telewizyjne nieźle zarobią.

  • lech2011

    Oceniono 2 razy 0

    Facet jest milionerem, bawi się. Co mu tam jakaś praca, jakieś BBC....
    Ma wszystkich i wszystko w nosie.
    (Ale oczywiście program prowadził świetnie)

  • arkadius.muhomory

    Oceniono 2 razy 0

    co wam się tak podoba w tym programie?
    samochody są pięknie kręcone - zdjęcia są rewelacyjne
    natomiast te wszystkie gagi, bijąca brawo gawiedź to żenada czystej wody

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX