Wybory 2015. Tym przejrza obietnice wyborcze kandydatw. "Fantasmagorie. Zaraz mi odpadnie mj ysy eb"

"Od nowa 'napisz prawo', nawi zerwane nici gospodarcze, potraktuj priorytetowo 'wyzwanie demograficzne';, zwiksz liczb onierzy pod broni, pomog najbiedniejszym..." - to tylko niektre z obietnic kandydatw, ktre wymienia w swoim felietonie w najnowszej "Polityce" Stanisaw Tym. I konkluduje: to "fantasmagorie".
Tym nie zostawia suchej nitki na wszystkich kandydatach, niezalenie od opcji. Felietonist "Polityki" zdenerwowaa caa seria obietnic, ktre... nie le w gestii prezydenta. Np. obietnica napisania prawa "od nowa", pomocy najbiedniejszym, zapewnienia darmowych lekw emerytom, ochrony grnikw i rolnikw czy nawet "uwolnienia energii przedsibiorcw".

I w kocu chyba najdziwniejsza obietnica: "Nikt nie bdzie macha szabelk w kierunku Putina, tylko po prostu do niego zadzwoni i powie: Wadimir, to, co robisz z Ukrain, nie jest dobre rwnie dla ciebie ani dla Rosji" - wytyka Stanisaw Tym. I konkluduje: "Od kampanijnych obietnic wkrtce odpadnie mi mj ysy eb".

A co z literatur? Sztuk?

Felietonista "Polityki" podkrela, e to po prostu "kandydackie fantasmagorie, ktre nie maj nic wsplnego z urzdem prezydenta". Dziwi go jednak jedno: e we wszystkich przemwieniach kandydatw nie pojawia si kwestia kultury czy wiedzy. Nikt nie mwi o takich sprawach jak literatura czy teatr. "Te wszystkie pojcia dawno wyszy z mody" - zauwaa Tym.

Cay jego felieton w najnowszym wydaniu "Polityki".