Bierecki pisze list do Błaszczaka. Wróci do PiS? Paradowska: Okazuje się, że sprawy SKOK-ów nie ma. Wszystko się rozmyje

Senator Grzegorz Bierecki domaga się powrotu do klubu PiS. Został w nim zawieszony w związku z zarzutami o nieprawidłowości w SKOK. - Ciekawa będzie sprawa. Okazuje się, że właściwie nie ma sprawy SKOK-ów. Gdzieś się to wszystko rozmyje - komentowała w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska.
Zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego PiS senator Grzegorz Bierecki napisał list do Mariusza Błaszczaka, szefa klubu, w którym pisze, że nie ma podstaw, by nadal był objęty karą. Zaznacza, że "nie przedstawiono mu zarzutów" w sprawie nieprawidłowości wokół SKOK.

"Ze SKOK-ami generalnie nie mamy problemów"

List opublikował portal Wpolityce.pl. - Sprawy, które podnosił szef KNF w liście do najważniejszych osób w państwie, są podobno stare, a Bierecki jest jak najbardziej OK - streściła treść komunikatu Janina Paradowska w Poranku Radia TOK FM. - Ze SKOK-ami generalnie nie mamy problemów. Coś tam zbankrutowało, fundusz gwarancyjny wypłacił parę miliardów, pewnie wypłaci następne. A Bierecki właściwie przyznaje, że zawiesił się bez znajomości zarzutów szefa KNF - dodała publicystka.

Bierecki odnosi się w liście do zarzutów, jakoby wyprowadził majątek z fundacji kontrolującej SKOK. "W mediach pojawia się argument, że pieniądze Fundacji powinny być przeznaczone na pokrycie strat upadających kas, w szczególności SKOK Wołomin. Takie działanie wymagałoby posiadania przez Fundatora i zarząd Fundacji wehikułu czasu; rozporządzenie majątkiem Fundacji nastąpiło w grudniu roku 2010, SKOK Wołomin upadł w lutym 2015" - pisze senator. - Przecież senator Bierecki nie ma zdolności profetycznych - przyznała Paradowska. Pisząca o sprawie "Gazeta Wyborcza" zauważa zaś, że Biereckiemu nie stawiano zarzutów w związku z upadkiem SKOK Wołomin.

"Czy prezes odetnie Biereckiego?"

- Ciekawa będzie sprawa. Okazuje się, że właściwie nie ma sprawy SKOK-ów. Gdzieś się to wszystko rozmyje - stwierdziła prowadząca Poranek Radia TOK FM. - Zobaczymy, czy pan prezes będzie chciał odciąć senatora Biereckiego. Nie tyle za SKOK-i, to przecież drobiazg, ile za ambicje. Bo ambicje były, było się kuluarowym kandydatem na prezydenta. Czy to jest do wybaczenia? - pytała Paradowska.

Przed tygodniem tygodnik "Wprost" napisał, że senator PiS i "twórca SKOK-ów Grzegorz Bierecki wyprowadził kilkadziesiąt milionów złotych do spółki, której dziś jest właścicielem i prezesem". Takie wnioski - napisał tygodnik - "płyną z pisma, które szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak wysłał do najważniejszych osób w państwie". "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że list szefa KNF otrzymali: premier Ewa Kopacz, marszałek Senatu oraz szefowie CBA i ABW.

Bierecki został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego PiS. Szef klubu Mariusz Błaszczak zwrócił się do senatora o wyjaśnienia w związku z publikacjami mediów nt. SKOK. Bierecki, który nie jest członkiem PiS, ale był członkiem klubu parlamentarnego partii, sam wnioskował o zawieszenie.

Więcej o: