"Modląc się o siłę dla naszego Pasterza, prośmy także za prześladowcami Kościoła". Kuria w obronie abp. Michalika

Przeprosin, 1000 zł zadośćuczynienia i odwołania słów abp. Michalika w ogólnopolskich mediach domaga się Małgorzata Marenin, która wytoczyła proces metropolicie przemyskiemu. Duchowny ma pojawić się w sądzie 9 kwietnia - informuje rzeszowska "GW". Wg kurii z Przemyśla Marenin nie chodzi "o ochronę swych praw, a jedynie o poszukiwanie medialnego rozgłosu".
Małgorzata Marenin wytoczyła proces arcybiskupowi Michalikowi po jego słynnej homilii wygłoszonej we Wrocławiu. Metropolita przemyski sugerował w swoim wystąpieniu, że za pedofilię w Kościele katolickim winę ponoszą między innymi rozwiedzeni rodzice i feministki. "To one walczą o to, żeby w szkołach i przedszkolach wygaszać w dzieciach poczucie wstydu, a nawet o to, żeby mogły decydować o zmianie swojej płci. Niewłaściwa postawa często wyzwala się, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, zagubi się i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga" - mówił abp Michalik jesienią 2013 roku.

Pierwsza rozprawa trwa 20 minut. Jak informuje "Gazeta Wyborcza" z Rzeszowa, Marenin domaga się przeprosin, zadośćuczynienia w wysokości 1000 zł oraz odwołania słów abp. Michalika w ogólnopolskich mediach. Pieniądze zostaną przekazane na cel charytatywny.

Poszukiwanie "medialnego rozgłosu"

Na korytarzu sądu w Przemysłu modlili się wierni. Do modlitw wzywało m.in. Radio Maryja.

W obronie abp. Józefa Michalika stanęła też przemyska kuria. "Sam sposób wytoczenia sprawy przeciw Arcybiskupowi uzasadnia twierdzenie, iż osobie która to uczyniła, nie chodzi o ochronę swych praw, a jedynie o poszukiwanie medialnego rozgłosu. Powództwo nie opiera się na tekście kazania Arcybiskupa ani nie został on do niego załączony. Strona powodowa odwołuje się jedynie do tendencyjnych medialnych reakcji na to kazanie" - napisano w specjalnym oświadczeniu.

Autorzy pisma przekonują, że arcybiskup ma prawo "odnosić się krytycznie do niemoralnych trendów cywilizacyjnych".

"Modląc się o siłę dla naszego Pasterza, zgodnie z chrześcijańskim przesłaniem prośmy także za prześladowcami Kościoła. Od mediów oczekujemy obiektywizmu i prawdy w relacjach, nie zniżanie się do poziomu publikatorów, które również w tej sprawie poszukiwać będą jedynie taniej sensacji" - napisano w oświadczeniu kurii.

"Chodzi o to, by przestraszyć ludzi Kościoła"

Według samego abp. Józefa Michalika Małgorzata Marenin "wykonuje czyjeś zlecenie".

"Pani, która mnie oskarża, nie znam. W tamtej słynnej homilii nie wymieniałem jej z nazwiska. Wskazywałem tylko na pewne problemy. Chodzi o to, by przestraszyć ludzi Kościoła " - stwierdził w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Metropolita przemyski zapewnia, że przy każdej okazji będzie mówił, iż "nowa ideologia gender jest wielkim niebezpieczeństwem dla przyszłości rodzaju ludzkiego".

Sąd w Przemyślu wyznaczył kolejną rozprawę na 9 kwietnia. Wtedy w sądzie powinien pojawić się abp Józef Michalik.