Duda: "Jestem wierzący i nie poprę ustawy o in vitro". Wielowieyska: "Brawo! Ma pan problemy z logicznym myśleniem"

- Brawo, panie kandydacie! Super! Widać, że biskupi mają więcej rozeznania niż kandydat PiS - mówiła Dominika Wielowieyska w TOK FM. Dziennikarka skrytykowała zapowiedź Andrzeja Dudy, że jeśli będzie prezydentem, nie podpisze ustawy o in vitro. - Chcę panu uświadomić, jeśli pan nie podpisze, to zgadza się pan na niszczenie zarodków.
Rządowy projekt ustawy w sprawie in vitro m.in. ogranicza możliwość tworzenia nadliczbowych zarodków i pozwala korzystać z bezpłatnej procedury nie tylko małżeństwom. Gabinet Ewy Kopacz przyjął projekt podczas wtorkowego posiedzenia. Władze PO liczą, że dokument zyska poparcie sejmowej większości.

Kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda już zapowiedział, że jeśli wybory wygra, to ustawy nie podpisze. - Nie jest to ustawa, która w sposób rozsądny regulowałaby te kwestie. Ja jestem przeciwnikiem in vitro, chociaż rozumiem ludzi, którzy chcieliby mieć dzieci za wszelką cenę. Dziwię się, że polski rząd, w tak mocny sposób i partia rządząca wspierają ustawę, która nie niesie za sobą metody leczenia - mówił. I zaznaczył: - Jako prezydent RP, który ma takie poglądy, a nie inne, który jest człowiekiem wierzącym, nie waham się tego powiedzieć, jestem przeciw tego typu rozwiązaniom.

"Chcę panu uświadomić..."

- Brawo panie kandydacie! Super! Ma pan poważne problemy z logicznym myśleniem - komentowała Dominika Wielowieyska w "Poranku Radia TOK FM".

- Chcę panu uświadomić, że tym samym zgadza się pan na niszczenie zarodków. Projekt rządowy zakłada, że nie można niszczyć zarodków, a dziś mamy pustynię prawną, brak regulacji i kliniki mogą zarodki niszczyć - wyjaśniła dziennikarka "Gazety Wyborczej".

Według Wielowieyskiej Duda, zapowiadając, że nie podpisałby ustawy, "przyczynia się do stanu, który powinien krytykować".

- Widać, że biskupi mają więcej rozeznania niż kandydat PiS. W oświadczeniu Episkopatu Polski czytamy, że brak jakichkolwiek rozwiązań w sprawie in vitro pozwala na całkowicie dowolne postępowania z powołanymi do życia zarodkami.

Prezydent Komorowski: Z in vitro mamy dziś "wolną amerykankę". Uporządkowanie jest konieczne.>>>