Spędził 22 lata w więzieniu za gwałt, którego nie popełnił. Dostanie 9 mln dolarów. "Wrak człowieka"

Kirk Odom spędził w więzieniu połowę życia za zbrodnie, których nie popełnił. Oskarżono go na podstawie wadliwej analizy mikroskopijnej włosów. Za kratkami przeżył gehennę: w wyniku więziennych gwałtów jest nosicielem HIV, przeżył próby samobójcze, rozpadło się jego małżeństwo. Teraz ma to zrekompensować odszkodowanie.
POLUB NAS
Waszyngtoński sąd apelacyjny nakazał wypłatę 9,2 miliona dolarów odszkodowania dla Kirka Odoma, który spędził w więzieniu 22 lata za gwałt i rabunek, których się nie dopuścił. 52-letni dziś mężczyzna za kratki trafił w 1981 roku, na wolność wypuszczono go w 2003 roku - pisze "Washington Post".

"Wrak człowieka"

"Odom spędził w więzieniu ponad 22 lata, które powinny być najlepszymi jego życia. Za zbrodnię, której nie popełnił" - napisał w opinii sędzia Neal Kravitz. Dokument wylicza psychiczne i fizyczne cierpienia, jakich doświadczył Amerykanin: więzienne gwałty, zdiagnozowane HIV, próby samobójcze, depresja, rozpad małżeństwa.

"Odom jest tylko wrakiem młodego człowieka, którym był w chwili niesłusznego skazania" - przyznał sędzia Kravitz. Decyzję o wysokim odszkodowaniu, które umożliwiają niedawne zmiany w amerykańskim prawie, niesłusznie skazany przyjął z zadowoleniem. - Nie mogą mi zapłacić wystarczająco pieniędzy, by zwrócić lata, które straciłem - wyznał jednak.

Niesłusznie skazanych było więcej

Odom został skazany na podstawie wadliwej analizy mikroskopijnej włosów. To prawdopodobnie jeden z pięciu oskarżonych o gwałt lub morderstwo mężczyzn w Dystrykcie Kolumbia, względem których wycofano zarzuty, ponieważ opierały się one na wadliwych dowodach.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!