Miller: Ogórek to jedyna kandydatka lewicy. Reszta jest z Ruchu Palikota

- Mamy jedną kandydatkę lewicy i troje kandydatów Ruchu Palikota - stwierdził Leszek Miller w Poranku Radia TOK FM, komentując lewicową stawkę w wyborach prezydenckich. Szef SLD odniósł się też do zarzutów o nadmierną sympatię wobec Rosji. - Roman Dmowski powiedział, że są Polacy, którzy bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę. Ja akurat kocham Polskę - zaznaczył.
Jan Wróbel pytał w Poranku Radia TOK FM Leszka Millera, szefa SLD, o rozpowszechniane przez tabloidy pogłoski, jakoby Barbara Nowacka miała nosić się z zamiarem założenia nowej partii. Na jej czele miałby jednak stanąć Grzegorz Napieralski jako bardziej doświadczony i twardszy polityk. - Sypie się SLD - stwierdził Wróbel.

Kto zaciera raciczki?

- To dobra kandydatura. Napieralski powinien stanąć na czele jakiejś partii, zapowiadał to od jakiegoś czasu - stwierdził Miller. - Dlatego jest w orbicie zainteresowania sądu partyjnego. Bo jak pan wie, nie można być w SLD i zapowiadać tworzenie własnego ugrupowania. Będziemy z zainteresowaniem obserwować te wysiłki - dodał lider SLD. Napieralski został niedawno zawieszony w prawach członka SLD.

Prowadzący audycję zauważył, że nieprzychylni Millerowi politycy z równym zainteresowaniem śledzą kampanię prezydencką Magdaleny Ogórek, "zacierając z radości raciczki". - Nasza kandydatka ma w sondażach trzecią pozycję z tendencją zwyżkującą. Jestem więc pewny dobrego wyniku. Ale wszystko w rękach wyborców - odparł Miller.

Lewica i Palikot

- Jest kampania wyborcza. Trudno, by pan mówił cokolwiek innego, niż "nasza kandydatka jest najlepsza" - zauważył Wróbel. - Nasza kandydatka jest jedyną kandydatką lewicy - wtrącił Miller. - Mamy jedną kandydatkę lewicy i troje kandydatów Ruchu Palikota - uściślił.

Wróbel pytał też, czy złośliwości pod adresem Ogórek nie robią na Millerze żadnego wrażenia. - Tkwię w polityce od wielu lat i żeby wytrzymać ten czas, trzeba mieć skórę mocną, grubą, wygarbowaną. Ogórek jest z tego punktu widzenia nowicjuszką, ale widzę, że zachowuje się dzielnie. Zresztą zdawała sobie sprawę, że gdy wejdzie do tej konkurencji, będzie musiała wiele znieść - zaznaczył.

- Być może. My nie możemy jej o to zapytać, wskutek ciężkiego kryzysu psychicznego bądź genialnych porad doradców pani Ogórek unika dziennikarzy - skomentował cierpko Wróbel. - To nie jest ścisłe stwierdzenie. Można było o to zapytać Magdalenę Ogórek w Łodzi, Kaliszu czy Ostrowcu. I na kolejnych spotkaniach w kraju - odparł Miller.

"Trudno posądzać Putina o to, że zabił Niemcowa"

Prowadzący pytał też Millera o pojawiające się w internecie żarty z Magdaleny Ogórek, która miałaby dzwonić do Władimira Putina i pytać, czy ten zabił Borysa Niemcowa. "Odpowiedział, że nie" - głosi internetowy mem. - To właściwa odpowiedź, trudno posądzać Putina o to, że zabił Niemcowa - przyznał Miller. - Hollande czy Merkel nie mają problemów, by rozmawiać z Putinem - zauważył.

Prorosyjski front w polskiej polityce >>>

Wróbel wytknął Millerowi, że SLD i PSL zawiązały cichą koalicję w krytykowaniu polskiej polityki wobec Rosji. - Z punktu widzenia PSL to dziwaczna narracja, przecież jest w koalicyjnym rządzie. Ale PSL jest znane z bycia jednocześnie w koalicji i opozycji - stwierdził polityk. W odniesieniu do własnych poglądów, zaznaczył: - Pamiętam słowa Romana Dmowskiego. Powiedział, że są Polacy, którzy bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę. Ja akurat kocham Polskę - zakończył.

Więcej o: