Partnerka Niemcowa, Anna Duricka, jest już w Kijowie. Od piątku przebywała w areszcie domowym

Anna Duricka jest już w Kijowie. Partnerka Borysa Niemcowa przyleciała z Moskwy po tym, jak ukraińska ambasada "zapewniła jej wszelką niezbędną pomoc w powrocie do kraju" - podała agencja Interfax. Duricka przebywała od piątku w "areszcie domowym" i była wielokrotnie przesłuchiwana.
POLUB NAS
23-letnia Anna Duricka od piątku przebywała pod ochroną policji w prywatnym mieszkaniu. Jeszcze wczoraj w rozmowie z niezależną telewizją Dożd obywatelka Ukrainy mówiła, że wciąż nie wie, kiedy będzie mogła wyjechać z Rosji, a adwokat zamordowanego opozycjonisty przekazał, że kobieta "faktycznie znajduje się w areszcie domowym".

Teraz agencja Interfax podaje, że Duricka jest już w Kijowie. Pomoc w powrocie do kraju zapewniła jej ukraińska ambasada.

"Powiedziałam śledczym wszystko, co wiedziałam"

W sprawie zabójstwa Niemcowa jest prowadzone śledztwo. Duricka ma w nim status świadka - partnerka opozycjonisty była z nim tego wieczoru, gdy go zamordowano. - Nie wiem, skąd nadszedł morderca. Nie widziałam go, bo stałam tyłem - mówi Duricka telewizji Dożd za pośrednictwem Skype'a. - Kiedy się odwróciłam, zobaczyłam tylko samochód w jaskrawym kolorze, ale nie wiem, jakiej był marki. Nie znam też jego numeru rejestracyjnego - relacjonowała.



Kobieta opowiadała też dziennikarzom, że po zabójstwie polityka "przesłuchiwano ją do rana", ale "nie pamięta, gdzie odbywało się przesłuchanie". Wcześniej media informowały, że Duricka po morderstwie jej partnera była w szoku. Przesłuchania kobiety trwały trzy dni. - Powiedziałam śledczym wszystko, co wiedziałam, i nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego wciąż jestem w Rosji. Chcę się zobaczyć z matką, która jest w bardzo złej kondycji psychicznej - przekazała wcześniej Duricka.

Strzały nie padły z samochodu

Z materiału pokazanego przez TVC wynika, że Niemcow został zamordowany w piątek o godz. 23.31 czasu moskiewskiego (godz. 21.31 w Polsce). Zabójca prawdopodobnie czekał na niego na schodach prowadzących na most, przed murem Kremla. Po zastrzeleniu opozycjonisty wskoczył do samochodu, który podjechał od strony pl. Czerwonego. Patrol policji pojawił się na miejscu zbrodni dopiero po 11 minutach (o godz. 23.42).

Samego momentu oddawania strzałów na nagraniu nie widać. Akurat w tym momencie przez most powoli przejeżdżał pojazd służby oczyszczania miasta, który zasłonił zamachowca. Z zapisu wynika, że to prawdopodobnie do kierowcy tego pojazdu jako pierwszego o pomoc zwróciła się Duricka. Wcześniej Komitet Śledczy FR utrzymywał, że do Niemcowa strzelano z przejeżdżającego samochodu.

Lider rosyjskiej opozycji został zastrzelony w piątek

55-letni Niemcow, jeden z liderów opozycji demokratycznej w Rosji, został zastrzelony w centrum Moskwy na Dużym Moście Moskworeckim. Polityk został trafiony czterema pociskami, strzelano do niego w plecy. Sprawców nie schwytano. Rosyjski dziennik "Kommiersant" przypuszcza, że zabójcy polityka nie byli profesjonalistami. Według gazety na brak doświadczenia sprawców wskazuje m.in. fakt, że korzystali z nabojów wyprodukowanych ponad 20 lat temu.

Pogrzeb Niemcowa odbędzie się dziś na Cmentarzu Trojekurowskim w Moskwie. Poprzedzi go cywilna uroczystość żałobna w moskiewskim Centrum Andrieja Sacharowa. W niedzielę w stolicy Rosji opozycja zorganizowała też marsz żałobny poświęcony pamięci zamordowanego polityka. Wzięło w nim udział około 52 tys. osób.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: