Leonard Nimoy nie żyje. Odtwórca roli Spocka w "Star Treku" zmarł w wieku 83 lat

Śmierć aktora potwierdziła jego żona. Nimoy cierpiał na przewlekłą chorobę płuc. Był znany przede wszystkim z roli kapitana Spocka w serialu science fiction "Star Trek".
POLUB NAS
Leonard Nimoy zmarł z powodu przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) - informuje dziennik New York Times, powołując się na słowa jego żony Susan Bay Nimoy. Aktor miał 83 lata.

Nimoy urodził się w 1931 roku w Bostonie. W oryginalnej serii "Star Treku" grał w latach 1966-1969, później jako ta sama postać występował też w filmach. W swojej karierze występował też w wielu innych rolach filmowych i telewizyjnych, jak również w teatrze. Tworzył też muzykę, był fotografem, napisał dwie autobiografie i wydał kilka tomików wierszy. Do końca życia kojarzono go jednak przede wszystkim ze Spockiem i z jego pozdrowieniem: "Żyj długo i pomyślnie" ("Live long and prosper").



Był też reżyserem. Pełnił tę rolę między innymi przy dwóch filmach z uniwersum Star Trek ("Star Trek III: W poszukiwaniu Spocka" i "Star Trek IV: Powrót do domu"), wyreżyserował też komedię "Trzech mężczyzn i dziecko".

W latach 2009-2012 grał w serialu science fiction "Fringe: Na granicy światów".

Nimoy zmarł w swoim domu w Los Angeles. Przyznawał, że w ostatnich miesiącach wiele razy był w szpitalu. Twierdził, że chorobę płuc spowodowały lata palenia papierosów - mimo że zerwał z nałogiem 30 lat temu. Na swoim koncie na Twitterze namawiał fanów do rzucenia palenia.

Jego ostatni tweet, napisany kilka dni temu, można czytać jako piękne pożegnanie aktora. "Życie jest jak ogród. Pięknych momentów można doświadczyć, ale nie można ich zachować - chyba że w pamięci."



"Dziś świat stracił wielkiego człowieka, a ja straciłem bliskiego przyjaciela", napisał na Facebooku George Takei, który grał u boku Nimoya w "Star Treku". "Leonardzie, zwracamy cię teraz gwiazdom. Nauczyłeś nas, żeby "żyć długo i pomyślnie" i sam rzeczywiście to robiłeś, przyjacielu. Będę za tobą tęsknić z wielu, wielu powodów".



Nimoya na Twitterze pożegnała nawet NASA, pisząc, że dla wielu członków agencji "Star Trek" był inspiracją.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (50)
Leonard Nimoy nie żyje. Odtwórca roli Spocka w "Star Treku" zmarł w wieku 83 lat
Zaloguj się
  • the_wizard

    Oceniono 3 razy 3

    Cóż, nie tylko dla pracowników NASA Star Trek był inspiracją. "To logiczne" pana Spocka towarzyszy mi do dziś…

  • scythe_sharpening_stone

    Oceniono 3 razy -1

    Captain to nie kapitan, tak jak police officer to nie oficer policji.

    Captain = komandor
    Officer = policjant

  • annx78

    Oceniono 1 raz 1

    LLAP Leonardzie

  • jebanezer

    Oceniono 1 raz 1

    Bon voyage! I,ll see you on the other side[of the moon]

  • yankes1968

    Oceniono 2 razy 2

    Thank you for inspiring us to boldly go where no man had gone before.

  • pl2512

    Oceniono 9 razy 9

    Logic is the beginning of wisdom; not the end!

    Of my friend I can only say this: of all the souls that I met on my travels, his was the most? human.

    Farewell Leonard

  • jjmmpp

    Oceniono 10 razy -4

    Ehm... Spock nie był kapitanem, w ogóle nie miał "wojskowej" rangi. Chociaż zajmował stanowisko oficera naukowego i nawet przejmował dowodzenie, to był cywilem. Tytułowany był zawsze Mr Spock.

  • adam3407

    Oceniono 19 razy 19

    Tym razem program genesis nie przywroci cie do zycia panie Spock. Udanej podrozy pierwszy oficerze

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX