Kaczyński: Ogórek to jedyna licząca się kobieta w kampanii. A Grodzka? Proszę mnie zwolnić od komentarza

- Szacuję, że Magdalena Ogórek może zdobyć w wyborach prezydenckich nawet 8-10 proc. poparcia. To jedyna licząca się kobieta w stawce - powiedział Jarosław Kaczyński w rozmowie z ?Polską The Times?. Zapytany o Annę Grodzką odparł: - Proszę mnie zwolnić od komentarza. Prezes PiS powtórzył też, że nie zamierza podać się do dymisji.
POLUB NAS
- To prawda, że jakiś czas mnie nie było. Zależało nam na powiększeniu rozpoznawalności Andrzeja Dudy - mówi Kaczyński zapytany o to, dlaczego w ostatnim czasie nie pojawiał się w mediach. - Duda zyskał już rozpoznawalność na tyle dużą, by wygrać wybory. Zna go teraz 90 proc. Polaków - dodaje prezes PiS.

- Uważam, że moja dłuższa nieobecność w przestrzeni publicznej może tylko powodować pewne zamieszanie w partii, a także różne spekulacje medialne niemające żadnego potwierdzenia w rzeczywistości - mówi Kaczyński, wyjaśniając, dlaczego zdecydował się na rozmowę z "Polską The Times".

"Ogórek jest młoda i dobrze się prezentuje"

Prezes PiS dzieli się też swoimi przewidywaniami co do wyniku wyborczego poszczególnych kandydatów. - Andrzej Duda [w pierwszej turze] może mieć 36 proc. głosów, pani Magdalena Ogórek około 10. proc. Paweł Kukiz i Janusz Korwin-Mikke mogą mieć ok. 4 proc poparcia - uważa Kaczyński.

Precyzuje, że jego zdaniem Ogórek może zdobyć 8-10 proc. głosów. Dlaczego? - Jest jedyną liczącą się kobietą w stawce. Jest młoda, dobrze się prezentuje, jest kandydatką SLD. To powinno wystarczyć dla takiego poparcia - uważa prezes PiS.

"Proszę mnie zwolnić od komentarza"

- Ale kobiet jest więcej. Są choćby Wanda Nowicka i Anna Grodzka - taka uwaga pada ze strony przeprowadzających wywiad. - W przypadku pani Grodzkiej proszę mnie zwolnić od komentarza. Pani wicemarszałek Sejmu Wandzie Nowickiej nie wróżę natomiast wielkiego powodzenia - odpowiada prezes PiS.

Mówi też, że "miał wpływ na kandydaturę Andrzeja Dudy, ale kandydat PiS nie będzie prezydentem technicznym, wbrew temu, co sugeruje propaganda PO".

"Powstrzymanie Rosjan - interes każdej polskiej rodziny"

Rozmowa schodzi na tematy związane z konfliktem ukraińskim. - Naszym interesem jest powstrzymanie ekspansji Rosji. Nie łudźmy się - jeśli tego nie zrobimy, to na pewno przyjdzie taki dzień, kiedy Rosja zagrozi Polsce - uważa Kaczyński. - Na arenie międzynarodowej należy domagać się zdecydowanego zaostrzenia sankcji i dostaw broni na Ukrainę - dodaje.

Zdaniem prezesa PiS "w interesie każdej polskiej rodziny powinno być powstrzymanie Rosjan". - Nie uda się innymi niż twardymi metodami - podkreśla Kaczyński.

"Tuskowi udało się pobić van Rompuya w nicnieznaczeniu"

- Dziś w Polsce dominuje pedagogika pacyfistyczna - mówi prezes PiS. Dodaje, że to błąd. - Wcześniejsza polityka Polski tylko zachęcała Putina do działań. Rząd polski bardzo przyczynił się do tego, aby Rosjanie mieli przeświadczenie, że mogą bardzo dużo - uważa Kaczyński.

Jest brutalny w ocenie działalności Donalda Tuska ws. Ukrainy jako szefa Rady Europejskiej. - Zgadzałem się z osobami, które twierdziły, że nie da się przebić Hermana van Rompuya w kategorii: nicnieznaczenie, ale Donaldowi Tuskowi to się udało - uważa Kaczyński.

"Hofman nie dostanie miejsca na liście do Sejmu"

Prezes PiS mówi też o braku obecności w mediach Antoniego Macierewicza. - Nikt go nie prosił o to, by przestał się pokazywać. To wyłącznie jego decyzja - deklaruje Kaczyński.

Według niego nie ma też na razie możliwości powrotu do PiS Adama Hofmana. - Do tego należy podchodzić po katolicku. Musi być przyznanie do winy, następnie pokuta i solenne postanowienie poprawy. Hofman nie dostanie miejsca na liście do Sejmu - mówi Kaczyński.

Dymisja? Éamon de Valera oddawał władzę, gdy miał 91 lat

Były premier odniósł się również do pojawiających się coraz częściej opinii, że powinien ustąpić ze stanowiska przywódcy partii. Tak uważają nawet osoby sympatyzujące z PiS, np. prof. Andrzej Nowak. Krakowski historyk przekonywał ostatnio, że Kaczyński jest już zbyt zaawansowany wiekowo, by móc poprowadzić swoje ugrupowanie do zwycięstwa w wyborach i by sprawnie zarządzać krajem oraz zasugerował, iż najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby jego ustąpienie. - "Gotowość do odejścia jest miarą dojrzałości" - cytował przy tym Szekspirowskiego "Króla Leara".

- Nie mam zamiaru podawać się do dymisji - kategorycznie zaprzeczył Kaczyński, powołując się przy tym na innych europejskich polityków, którzy pomimo podeszłego wieku, nadal byli aktywni, a nawet rządzili swoimi państwami. - Éamon de Valera oddawał władzę w Irlandii, gdy miał 91 lat. Jestem już rzeczywiście niemłody, ale to dopiero za 26 lat będę miał te 91 lat. To jeszcze kawał czasu - stwierdził.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: