"Prezydent nie zastanawia się nad sytuacją kobiet-ofiar przemocy. Myśli tylko o tym, komu się narazi"

- Prezydent nie zastanawia się nad sytuacją kobiet, tylko zastanawia się nad tym, komu się narazi - mówiła w Poranku Radia TOK FM Wanda Nowicka, wicemarszałkini Sejmu. Według polityczki Bronisław Komorowski może być liderem zmian w Polsce, tymczasem bardziej skupia się na opiniach przeciwników konwencji niż na losie "800 tys. ofiar przemocy domowej".
Wanda Nowicka nie ma wątpliwości, że mała liczba skarg dotyczących molestowania w pracy to nie dowód na brak problemu, tylko efekt wstydu ofiar i ich przekonania, że nie są w pracy należycie chronione. - Kobieta ma poczucie, że jak złoży skargę, to może zostać wyrzucona z pracy - mówiła wicemarszałkini Sejmu w "Poranku Radia TOK FM".

Według danych tylko 9 proc. Polaków zetknęło się z problemem molestowania, mobbingiem, przemocą w miejscu pracy.

Na papierze - dobrze, w praktyce - źle

Choć Kodeks pracy zawiera regulacje dotyczące molestowania i mobbingu, mogą z nich korzystać tylko osoby pracujące na etacie. - Nie wszystkie grupy społeczne mają dostęp do dobra, jakim są prawa pracownicze - podkreśliła Nowicka.

Jak stwierdziła wicemarszałkini Sejmu i kandydatka na prezydenta, w Polsce począwszy od konstytucji mamy dużo dobrych regulacji prawnych, tylko znaczna ich część zostaje tylko na papierze. - Takie zachowania jak molestowanie w pracy świadczą o tym, że nie ma równości kobiet i mężczyzn. To jeden z problemów, jakimi chce się zajmować, jeśli zostanie wybrana na urząd prezydenta. Konstytucja musi zacząć być dokumentem, który jest w Polsce przestrzegany - mówiła polityczka, która startuje w wyborach prezydenckich z poparciem Unii Pracy.

Zachowawczy prezydent

Według Wandy Nowickiej to właśnie prezydent powinien być liderem zmian. Ale, jak oceniła, Bronisław Komorowski nie wywiązuje się dobrze z tego zadania. Dowodem jest np. postawa wobec konwencji Rady Europy w sprawie przemocy wobec kobiet.

- W Polsce trwa dyskusja nad bardzo ważnym problemem, jakim jest przemoc wobec kobiet. Prezydent zamiast pochylić się nad problemem, że rocznie w Polsce jest 800 tys. ofiar przemocy domowej, zastanawia się, co na temat konwencji powiedział prof. Andrzej Zoll albo ktoś inny. Nie zastanawia się nad sytuacją kobiet, tylko zastanawia się nad tym, komu się narazi - mówiła Nowicka.

Przypomnijmy: prof. Zoll należy do przeciwników ratyfikacji przez Polskę konwencji antyprzemocowej. Uważa, że zapisy dokumentu to "zamach na naszą cywilizację".

O zgodę w sprawie konwencji trudno w Senacie. Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji nie poparła ustawy zezwalającej na ratyfikację dokumentu. W dyskusji senatorów pojawił się m.in. argument, że

konwencja może zmusić Kościół do uznania kapłaństwa kobiet.

Więcej o: