Szułdrzyński: Publiczne pieniądze na realizację "Idy" czy "Pokłosia". A co z filmami o Pileckim czy Sendler?

"Nie chodzi o to, by cenzurować filmy lub ograniczać reżyserów. Warto jednak wywrzeć presję choćby na PISF, by dotował również filmy zgodne z naszą polityką historyczną" - pisze Michał Szułdrzyński w "Rz". Wg publicysty nagrodzona Oscarem "Ida" nie jest antypolska, ale "zadaje potężny cios polskiej polityce historycznej".
Zdaniem publicysty "Rzeczpospolitej" Michała Szułdrzyńskiego można cieszyć się z Oscara dla "Idy" w reż. Pawła Pawlikowskiego, ale na radości nie można poprzestawać. Bo nie można zapominać o polityce historycznej.

A według publicysty film Pawlikowskiego "zadaje potężny cios polskiej polityce historycznej". "Widz, który ogląda 'Idę', a nie wie o niemieckiej okupacji w Polsce i jej antyżydowskim prawie, widzi, że to Polacy zabijali Żydów. Zgoda, taka historia mogła się przydarzyć, były, niestety, tysiące przykładów wydawania i mordowania Żydów przez polskich sąsiadów. Było też Jedwabne. Ale prawda o XX wieku to również tysiące Polaków ratujących Żydów i setki tysięcy katolików, którzy ginęli w obozach koncentracyjnych, co często budzi zdziwienie u przybyszów z zagranicy" - pisze Szułdrzyński w "Rz".

Jak pieniądze dzieli PISF?

Jak zauważa dziennikarz, ważnym narzędziem prowadzenia polityki historycznej są filmy produkowane dzięki pieniądzom budżetowym. A dzielenie dotacji przez Państwowy Instytut Sztuki Filmowej możne budzić wątpliwości.

"Jeśli widzimy, że publiczne dotacje dostają dobre obrazy, które poruszają tematykę zabijania lub prześladowania Żydów przez Polaków - dość przypomnieć 'Pokłosie', 'Idę' czy nawet mające ten temat w tle 'Ziarno prawdy' - warto zapytać, co z produkcjami pokazującymi tę drugą część prawdy. Czy postaci Witolda Pileckiego, Ireny Sendler lub choćby Władysława Bartoszewskiego to zły materiał na filmy dotowane przez państwo?" - pyta Michał Szułdrzyński.

Publicysta "Rz" podkreśla, że "nie chodzi o to, by cenzurować filmy lub ograniczać reżyserów". "Warto jednak wywrzeć presję choćby na PISF, by dotował również filmy zgodne z naszą polityką historyczną" - uważa.

Więcej o: